W niedzielę Williams walczyła ze swoją przyjaciółką po raz dziesiąty w karierze. Wygrała dziewięć z tych konfrontacji.

Niespełna 33-letnia Amerykanka dobrze czuje się na nowojorskich kortach. Na Flushing Meadows triumfowała wcześniej w latach 1999, 2002, 2008 i w dwóch poprzednich edycjach.

Młodsza z sióstr Williams odniosła w niedzielę 18. zwycięstwo w imprezie Wielkiego Szlema. Zrównała się w klasyfikacji wszech czasów z najbardziej utytułowanymi w turniejach tej rangi Chris Evert i Martiną Navratilovą.

Liderka światowego rankingu nie miała szczęścia w pozostałych turniejach tej rangi w tym sezonie. Udział w Australian Open zakończyła na 1/8 finału, z French Open pożegnała się w drugiej rundzie, a w Wimbledonie została wyeliminowana w następnym etapie.

Wozniacki tylko raz wcześniej miała okazję wystąpić w finale tak prestiżowego turnieju, a miało to miejsce właśnie w Nowym Jorku. W 2009 roku przegrała w dwóch setach z Belgijką Kim Clijsters.

Wynik finału singla kobiet:

Serena Williams (USA, 1) - Caroline Wozniacki (Dania, 10) 6:3, 6:3