W 20. minucie meczu Austrii ze Szwecją, Ibrahimović dopuścił się brutalnego faulu na Davidzie Alabie. Blisko 33-letni napastnik PSG uderzył obrońcę Bayernu Monachium łokciem w twarz. Arbiter Pavel Kralovec podyktował rzut wolny dla gospodarzy, ale nie ukarał go nawet żółtą kartką. Ibra otrzymał ją dopiero kilka chwil później po faulu na Martinie Harniku.

 

Niemiecka gazeta "Bild" jednoznacznie oceniła, że za ten faul Szwed powinien obejrzeć czerwoną kartkę. Po zremisowanym 1:1 spotkaniu "Ibracadabra" nie był w nastroju do korzenia się. - Dajcie mi zawieszenie na 40 meczów - ocenił w swoim stylu sam zawodnik w rozmowie po meczowej.