Lorenzo najszybszy w kwalifikacjach w San Marino

Zwycięzca trzech ostatnich wyścigów o Grand Prix San Marino, Hiszpan Jorge Lorenzo z ekipy Movistar Yamaha, sięgnął po swoje pierwsze pole position w tym sezonie, uzyskując najlepszy czas w kwalifikacji przed niedzielnym wyścigiem MotoGP na torze w Misano.
Trzynasta z osiemnastu rund tegorocznego cyklu MotoGP przywitała motocyklistów wyjątkowo mocnymi opadami deszczu, które sprawiły, że w piątek doszło aż do 62 wywrotek. Zgodnie z prognozami pogody, w sobotę warunki zmieniły się jednak o sto osiemdziesiąt stopni, a ostatnie treningi i kwalifikacje odbyły się w pięknym słońcu.
Przetasowania na suchym torze
Mimo zupełnie innej aury, trzeci trening wolny także padł łupem kierowcy Ducati. Po tym jak w pierwszej sesji treningowej, w piątek rano najszybszy był Yonny Hernandez, a w drugiej Andrea Dovizioso, tym razem tempo na suchym torze narzucił Andrea Iannone, minimalnie wyprzedzając Dovizioso, Lorenzo i broniącego mistrzowskiego tytułu Marca Marqueza, za którym sesję zakończyli Dani Pedrosa i faworyt włoskiej publiczności, Valentino Rossi.
Bardzo ciekawy okazał się czwarty trening wolny, w którym zawodnicy skupili się nad pracą nad wyścigowym tempem na niedzielę. Po piątkowych opadach deszczu w ten weekend mieli zresztą na to bardzo mało czasu. Zdecydowanie najlepszym tempem popisali się zawodnicy Yamahy, którzy uzyskali także dwa najlepsze rezultaty, Rossi i Lorenzo minimalnie wyprzedzili Marqueza i Pedrosę, których tempo było jednak wyraźnie wolniejsze i mniej równe. Niewiele okrążeń przejechał za to Dovizioso, zaś przeciętne tempo pokazał Iannone.
Lorenzo górą, Marquez poświęca kwalifikacje
To jednak właśnie Iannone wskoczył na pole position za zaledwie dwie minuty przed końcem drugiej, decydującej części kwalifikacji. Gdy już tylko sekundy dzieliły MotoGP od prawdziwej sensacji, a włoskich kibiców od fali radości, tempo podkręcił Lorenzo, sięgając ostatecznie po swoje pierwsze pole position w tym sezonie. Zawodnik Yamahy wyprzedził Iannone i zaskakująco szybkiego w kwalifikacji Valentino Rossiego.
Zaskakująco dopiero czwarty był Marquez, choć do Lorenzo stracił niewiele; nieco ponad jedną dziesiątą sekundy. Po sesji obrońca tytułu przyznał, że po deszczowym piątku poświęcił nie tylko treningi, ale także kwalifikacje, na znalezienie odpowiednich ustawień motocykla, które pozwolą mu poprawić wyczucie przedniego koła na dystansie wyścigu. Zawodnik Repsol Hondy nie był jednak do końca zadowolony i będzie chciał spróbować jeszcze innych ustawień podczas niedzielnej, porannej rozgrzewki.
Start będzie kluczowy?
Biorąc pod uwagę pozycję w kwalifikacjach i fakt, że starty są zazwyczaj słabą stroną Marqueza, obrońcę tytułu może jutro czekać bardzo trudny początek wyścigu. To idealna okazja dla Lorenzo, który z kolei zazwyczaj jest bardzo szybki na początkowych okrążeniach. Jeśli i tym razem uda mu się odskoczyć, zawodnik Yamahy może jutro sięgnąć po swoje czwarte zwycięstwo z rzędu na torze Misano i jednocześnie pierwsze w tym sezonie.
Powstrzymać go w niedzielę spróbują nie tylko Rossi, ale również ruszający z drugiej linii Pedrosa – który jest jedynym poza Marquezem zawodnikiem, któremu udało się w tym roku wygrać wyścig - choć obaj będą musieli szybko uporać się z duetem Ducati. Iannone wystartuje bowiem z drugiej, a Dovizioso z szóstej pozycji. Szybkie na prostych i lubiące późne hamowanie, włoskie motocykle mogą po starcie mocno utrudnić zadanie rywalom na japońskich maszynach. Wyścigowe tempo Iannone i Dovizioso stoi jednak pod dużym znakiem zapytania, dlatego widok Ducati na podium wydaje się dość mało prawdopodobny.
Póki co wiele wskazuje na to, że losy zwycięstwa rozstrzygną pomiędzy sobą Rossi i Lorenzo, ale jak podkreśla sam Włoch, sytuacja w MotoGP potrafi zmieniać się z dnia na dzień. Jeśli w niedzielę rano Marquez dopracuje ustawienia podczas rozgrzewki, z pewnością będzie jeszcze mógł wrócić do gry o wygraną.
Faworyci na czele w mniejszych klasach
Kwalifikacje kategorii Moto2 zdominowali walczący o mistrzowski tytułu koledzy z belgijskiego zespołu Marc VDS. Fin Mika Kallio sięgnął po pole position, o włos wyprzedzając prowadzącego w tabeli Hiszpana Esteve Rabata. Ich tempo jest jednak bardzo podobne, co zapowiada kolejny ciekawy pojedynek o zwycięstwo. Do walki włączyć się będą chcieli kolejni zawodnicy z kwalifikacji; Thomas Luthi, Hiszpan Maverick Vinales oraz Dominique Aegerter, do którego Luthi dołączy w przyszłym roku w barwach nieformalnej, szwajcarskiej reprezentacji.
Pole position w najmniejszej klasie Moto3 zapewnił sobie lider tabeli Jack Miller, który wyprzedził kolegę z zespołu, Fina Niklasa Ajo oraz zwycięzcę ostatniego wyścigu w Wielkiej Brytanii, Hiszpana Alexa Rinsa. Z drugiego rzędu wystartują Alex Marquez, Miguel Oliveira i Danny Kent. Dopiero jedenasty był w kwalifikacjach wicelider tabeli Romano Fenati, który po zakończeniu sesji ogłosił przedłużenie kontraktu z zespołem kierowanym przez Valentino Rossiego.
Prognozy pogody przewidują na jutro kolejny ciepły i słoneczny dzień. Czy Marquez odnajdzie wyścigowe tempo i czy duet Yamahy będzie w stanie utrzymać swoje korzystając z miękkich opon na rozgrzanym asfalcie? Odpowiedź w niedzielę, punktualnie o czternastej, o której ruszy wyścig MotoGP. Przed nim zmagania Moto3 i Moto2, a z samego rana trzy sesje rozgrzewkowe. Wszystko to na żywo w Polsacie Sport News.
Komentarze