Marta Gula: Powiedziałeś mi, że jesteś zmęczony. Nie jestem tym zaskoczona, bo to już 15 dzień turnieju. Jak czujesz się pod względem fizycznym?

 

Ricardo Lucarelli: Tak, to niezwykle trudne zawody. Mistrzostwa są szalenie długie, bo aby dojść do finału należy zagrać aż dwanaście spotkań. Cały zespół jest bardzo zmęczony. Musimy trochę odpocząć, aby dziś być w pełni sił. Mecz z Polakami nie będzie należał o najlepsze.

 

Myślę, że powinieneś czuć się dobrze, nawet jeśli jesteś zmęczony. Grasz bardzo dobrze, jesteś kluczowym siatkarzem twojej reprezentacji. Tak miało być? Trener Rezende powiedział ci przed turniejem, że musisz wciąż na siebie ciężar gry?

 

Murilo, który jest kontuzjowany, ma w naszym zespole bardzo odpowiedzialną funkcję. Do tej pory wszystko robił  bardzo dobrze. Dla całej drużyny jest siatkarzem istotnym, dlatego jeśli nie zagra, to będzie spory problem. Wiadomo, że postaramy się go zastąpić. Z drugiej jednak strony wszyscy nasi reprezentanci są równie potrzebni, tak samo Lucas czy Wallace. Dlatego jest mi łatwiej poradzić sobie ze stresem, kiedy mogę dzielić odpowiedzialność razem z moimi kolegami.

 

Jakie są oczekiwania wobec reprezentacji Brazylii? Wiemy, że z pewnością bardzo wysokie, ale przecież w drużynie nie ma już legend – Giby, Dantego, Ricardo czy Sergio. Oni odeszli.

 

To faktycznie legendy. Przez dziesięć lat wygrywali niemal wszystko. Dziś mamy jednak nowych zawodników: Bruno, Lucasa, Murilo czy Vissotto. To oni zastępują legendy stając się nimi jednocześnie. To naprawdę zaszczyt grać z nimi. W 2013 graliśmy w finale Ligi Światowej, podobnie w tym roku, dlatego w Polsce liczymy na świetny wynik.

 

Dziś zagracie z Polską. Jaki to będzie mecz?

 

Bardzo trudny. Cała hala będzie wypełniona polskimi kibicami, którzy będą z całych sił kibicować waszej reprezentacji. Polacy mają także świetny zespół, który przegrał tylko jedno spotkanie. Mówimy o bardzo, bardzo trudnym meczu.

 

Silna zagrywka będzie kluczem do zwycięstwa?

 

Myślę, że tak naprawdę każdy element musi być na najwyższym poziomie.

 

Całą rozmowę z brazylijskim przyjmującym zobacz w załączonym materiale wideo.