Spotkanie w Bydgoszczy było starciem dwóch drużyn, które w tym roku miały zaszczyt reprezentować nasz kraj w europejskich pucharach. Lepsze wrażenie w Europie zostawił po sobie Ruch, który przygodę z LE zakończył dopiero na ostatniej rundzie eliminacyjnej. Zawisza poległ już na pierwszej przeszkodzie, jaką było belgijskie Zulte Waregem.


Gra z wymagającymi rywalami zupełnie nie przełożyła się jednak na postawę obu zespołów w T-Mobile Ekstraklasie. Zarówno bydgoszczanie, jak i chorzowianie spisują się w tym sezonie fatalnie na polskim gruncie i bezpośredni pojedynek mógł być dla jednych i drugich początkiem czegoś lepszego.


Zawisza, który od kilku tygodni ma nowego trenera w osobie Mariusza Rumaka, zaczął mecz z animuszem, choć jego piłkarze wiedzieli, że nawet wygrana nie pozwoli im opuścić ostatniej lokaty w tabeli. Pressing opłacił się już w 2. minucie meczu, gdy błąd w swoim polu karnym popełnił Piotr Stawarczyk. Z prezentu środkowego obrońcy Ruchu skwapliwie skorzystał Alvarinho. Portugalczyk przyjął piłkę, która po chwili zatrzepotała w siatce przy krótkim słupku.


Ku niezadowoleniu kibiców, gospodarze nie poszli za ciosem i po pół godziny sytuacja wróciła do punktu wyjścia. Paweł Gil nie wahał sie podyktować karnego, gdy w szesnastce faulowany był Dziwniel. Do jedenastki podszedł oczywiście chorzowski "Figo", czyli Filip Starzyński i pewnym uderzeniem wyrównał stan gry.

Mimo usilnych starań obu drużyn i mimo tego, że kibice liczyli na kolejne gole, piłka nie chciała wpaść do żadnej bramki. Najlepsze sytuacje dla Zawiszy mieli w drugiej części Argyriou i Luis Carlos, ale w obu sytuacjach na wysokości zadania stawał Kamiński. W końcówce, to Chorzowianie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale na posterunku był vis a vis Kamińskiego - Witan.

 

Wyniki 1:1 oznacza, że Zawisza pozostał na dnie ligowej tabeli, a co gorsza tylko minimalnie zmniejszył stratę do przedostatniej Korony. Ruch zajmuje 13. miejsce.

 

Zawisza Bydgoszcz - Ruch Chorzów 1:1

Bramki: 1:0 Alvarinho (2'), 1:1 Starzyński (31' z karnego)

Zawisza: Witan - Argyriou, Strąk, Samuel Araujo, Ziajka - Luis Carlos (90' Mica), Wójcicki (82' Łukowski), Drygas, Wagner, Alvarinho (57' Markowski) - Kadu

Ruch: Kamiński - Konczkowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel - Kowalski, Surma, Babiarz (61' Szewczyk), Starzyński, Zieńczuk (72' Chovanec) - Visnakovs (90' Kuświk)

Żółte kartki: Samuel - Stawarczyk, Kowalski, Malinowski, Visnakovs

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)