Mateusz Borek: Wygrałeś walkę wieczoru i zachowałeś pas KSW kategorii ciężkiej, ale pierwsza runda była trudna. Dobre twoje niskie kopnięcia, ale widzieliśmy jaki zasięg ma Brazylijczyk, który odpowiadał natychmiast kontrującym prawym prostym. Jednak w drugiej rundzie wyprowadziłeś prawdziwą bombę z opóźnionym zapłonem.

 

Karol Bedorf: Z moimi kopnięciami nie ma żartów! Dziękuje za cenne podpowiedzi z mojego narożnika Łukaszowi Rajewskiemu. Usłyszałem od niego: Karol, prawa na górę! Lewa na wątrobę. Wygrałem dzięki temu kopnięciu.

 

Wspaniały wieczór dla szczecińskich wojowników. Długo czekaliście, żeby walczyć przed własną publicznością.

 

Podziękowania dla Szczecina za to, że mogliśmy zrobić tą wyjątkową galę właśnie w naszym wspaniałym mieście. Dziękujemy przede wszystkim za tą piękną halę. Świetnie, że mamy w końcu obiekt sportowe.

 

Cały wywiad z Karolem Bedorfem w załączonym materiale wideo!