Mecz wicemistrzów Polski z trzecią drużyną poprzedniego sezonu PlusLigi zapowiadał się niezwykle interesująco. Kibice obu ekip wciąż mają w pamięci zwycięską dla Jastrzębian walkę o Final Four Ligi Mistrzów i emocjonujące boje w ekstraklasie w minionych rozgrywkach. Obecny sezon ekipa z Rzeszowa rozpoczęła od trzech zwycięstw z niezbyt wymagającymi rywalami: 3:1 z Cuprum Lubin, 3:0 z BBTS Bielsko-Biała i 3:1 z Banimexem Będzin. Ekipa z  Jastrzębia-Zdroju w poprzedniej kolejce poległa 0:3 w starciu z mistrzami Polski - PGE Skrą Bełchatów. W dwóch pierwszych grach pokonała 3:0 BBTS Bielsko-Biała i 3:2 AZS Częstochowa.


Premierowa odsłona była wyrównana do stanu 14:14. Po asie serwisowym Zbigniewa Bartmana i skutecznej akcji Krzysztofa Gierczyńskiego goście uzyskali dwa punkty zaliczki na drugiej przerwie technicznej. Po ataku Michała Łasko mieli już cztery punkty przewagi (14:18), a  w kolejnych akcjach jeszcze ją powiększyli (15:21).  Trener Andrzej Kowal reagował przerwami na żądanie, które wyrwały jego drużynę z impasu. W polu zagrywki zadomowił się Nikołaj Penczew (dwa asy serwisowe), swoje dołożył Rafał Buszek, gospodarze wygrali pięć akcji z rzędu i zmniejszyli straty (20:21). Końcówka przyniosła emocjonującą rywalizację na przewagi. Rzeszowianie obronili dwie piłki setowe, ale skuteczny blok na Dawidzie Konarskim przyniósł Jastrzębianom sukces w tej partii.


W drugim secie gospodarze rozbili rywali zagrywką. Siatkarzom Resovii udało się uzyskać trzypunktową zaliczkę na pierwszej przerwie. W środkowej części seta podopieczni Andrzeja Kowala powiększali przewagę. Jochen Schoeps asem serwisowym ustalił wynik na drugiej przerwie technicznej, a w kolejnych próbach zaskoczył zagrywkami Krzysztofa Gierczyńskiego i Damiana Wojtaszka. As serwisowy Łukasza Perłowskiego dał Resovii prowadzenie 21:12. Po autowym ataku Krzysztofa Gierczyńskiego gospodarze mieli piłkę setową (24:14). Jastrzębianie zdołali jeszcze odwlec zakończenie tej odsłony, ale zmarnowana zagrywka Michała Masnego przypieczętowała zdecydowane zwycięstwo gospodarzy.


Trzecia partia zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Gospodarze mieli dwa punkty przewagi na pierwszej przerwie technicznej, ale środkową część seta zdominowali zawodnicy Roberto Piazzy. Zagrywką imponował tym razem Zbigniew Bartman, a po skutecznym ataku Krzysztofa Gierczyńskiego goście mieli cztery punkty zaliczki na drugiej przerwie. Tej przewagi już nie oddali, kontrolując sytuację w końcowych fragmentach seta. Atak Rafała Buszka w siatkę dał gospodarzom piłkę setową, a trzecią odsłonę zakończył skuteczny blok Grzegorza Kosoka.


W czwartym secie obie ekipy wróciły do walki punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu (3:3, 7:7, 11:11). Przed drugą przerwą techniczną, po skutecznym ataku Nikołaja Penczewa z lewej strony, dwa punkty przewagi uzyskali gospodarze. Atak Zbigniewa Bartmana z przechodzącej dał Jastrzębianom wyrównanie (18:18), a obicie bloku rywali przez Michała Łasko prowadzenie (19:20). Końcówka seta należała jednak do ekipy Andrzeja Kowala. Skuteczny kontratak Nikołaja Penczewa dał rzeszowianom piłkę setową, a zagrywka Alena Pajenka w aut ustaliła wynik tej partii i oznaczała, że zwycięzcę tego spotkania wyłoni tie-break.

Decydująca odsłona rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi gości. Po bloku Michała Łasko gospodarze przegrywali już 0:4. Skuteczna akcja Zbigniewa Bartmana z drugiej linii powiększyła przewagę (0:6) i skłoniła Andrzeja Kowala do wzięcia drugiego czasu. Po przerwie na życzenie trenera rzeszowianie zaczęli odrabiać straty. Po dwóch asach serwisowych Nikołaja Penczewa gospodarze tracili już tylko dwa oczka (4:6) i tym razem o czas poprosił opiekun Jastrzębskiego Węgla. Skuteczny blok dał Resovii wyrównanie (6:6), a trzeci w tej partii as serwisowy Nikołaja Penczewa - prowadzenie. Rafał Buszek atakiem po prostej z lewego skrzydła ustalił wynik przy zmianie stron. Na serię sześciu wygranych akcji z rzędu przez gości, rzeszowianie odpowiedzieli serią dziewięciu zdobytych punktów! Gospodarze utrzymali przewagę do końca. Atak Dawida Konarskiego po bloku dał piłkę meczową. Jastrzębianie obronili się w kolejnej akcji, ale skutecznym atakiem po skosie Nikołaj Penczew zakończył spotkanie.

 

Najlepszym zawodnikiem (MVP) spotkania wybrany został przyjmujący Nikołaj Penczew (Resovia).

 

Asseco Resovia Rzeszów - Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:27, 25:15, 18:25, 25:22, 15:12)

 

Asseco Resovia Rzeszów: Rafał Buszek, Fabian Drzyzga, Russell Holmes, Piotr Nowakowski, Nikolaj Penczew, Jochen Schoeps - Michał Żurek (libero) - Dawid Konarski, Paul Michael Lotman, Łukasz Perłowski, Lukas Tichacek
Jastrzębski Węgiel: Zbigniew Bartman, Patryk Czarnowski, Krzysztof Gierczyński, Michał Łasko, Michał Masny, Alen Pajenk - Damian Wojtaszek (libero) - Dmytro Filippow, Grzegorz Kosok, Mateusz Malinowski, Jakub Popiwczak.

 

Pozostałe sobotnie spotkania IV kolejki PlusLigi:

 

MKS Banimex Będzin - Transfer Bydgoszcz 1:3 (16:25, 25:18, 17:25, 23:25)

 

MKS Banimex Będzin: Miłosz Hebda, Adrian Hunek, Tomasz Kowalski, Mikołaj Sarnecki, Sebastian Warda, Michał Żuk - Robert Milczarek (libero) - Mariusz Gaca, Jakub Oczko, Maciej Pawliński, Tomasz Tomczyk.
Transfer Bydgoszcz: Konstantin Cupkovic, Justin Duff, Dawid Gunia, Jakub Jarosz, Marcin Waliński, Paweł Woicki - Andrew John Nally (libero) - Wojciech Jurkiewicz, Steven Marshall, Jan Nowakowski, Nikodem Wolański.

 

AZS Częstochowa - Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:22)

 

AZS Częstochowa: Miguel Angel De Amo, Bartosz Janeczek, Michał Kaczyński, Mateusz Przybyła, Rafał Szymura, Artur Udrys - Adrian Stańczak (libero) - Maksim Chilko.
Cerrad Czarni Radom: Bartłomiej Grzechnik, Michał Kędzierski, Mikko Oivanen, Daniel Pliński, Jakub Wachnik, Dirk Westphal - Adam Kowalski (libero) - Bartłomiej Bołądź, Lucas Kampa, Jacek Ratajczak, Wojciech Żaliński.

 

Cuprum Lubin – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:20)

 

Cuprum Lubin: Ivan Borovnjak, Jeroen Trommel, Dmytro Paszycki, Marcel Gromadowski, Łukasz Kadziewicz, Grzegorz Łomacz - Paweł Rusek (libero) – Szymon Romać, Paweł Siezieniewski.
Indykpol AZS Olsztyn: Miłosz Zniszczoł, Grzegorz Szymański, Juraj Zatko, Piotr Hain, Frantisek Ogurcak, Levi Cabral – Michał Potera (libero) – Piotr Łuka, Maciej Dobrowolski, Paweł Adamajtis.