Sztab szkoleniowy wicemistrza Polski całkowicie zmienił plan przygotowań do piłkarskiej wiosny. Lechici zamiast do Hiszpanii, gdzie trenowali zimą przez ostatnie kilka lat, wybiorą się do Turcji, którą odwiedzą aż dwukrotnie. Zrezygnowali natomiast ze zgrupowania w Polsce.

 

Oba obozy odbędą się w Belek, ale w innych hotelach. Podczas pierwszego pobytu (11-21 stycznia) Lech rozegra dwa spotkania kontrolne. Natomiast w trakcie drugiej wizyty nad Bosforem (26 stycznia - 6 lutego) w planach jest pięć sparingów.

 

Menedżer drużyny Dariusz Motała nie ukrywa, że o wyborze Turcji zadecydowały względy finansowe, a także atrakcyjność potencjalnych sparingpartnerów.

 

"Odwiedziliśmy Hiszpanię i Turcję, oba warianty braliśmy pod uwagę. Chcieliśmy mieć dwa zagraniczne zgrupowania, a Turcja jest pod tym względem korzystniejsza finansowo i stąd taka decyzja. Czekamy teraz na kolejne drużyny, które w tym czasie zdecydują się na ten kierunek. Przyjeżdża tam wiele zespołów z Rosji, w pierwszym okresie będą też ekipy z Bundesligi, więc dobrych sparingpartnerów na pewno nie zabraknie" – powiedział Motała, cytowany na oficjalnej stronie klubowej.

 

Lechici otrzymali też zaproszenie z Hongkongu do udziału w turnieju towarzyskim. Mają na nim wystąpić m.in. Szachtar Donieck i kazachski zespół FC Astana. Do wyprawy do Azji jednak nie dojdzie. Jak wyjaśnił Motała, zaproszenie przyszło trochę za późno, po zakontraktowaniu zgrupowań w Turcji.

 

Piłkarze "Kolejorza" na urlopy udadzą się 14 grudnia, a przygotowania do rundy wiosennej rozpoczną 5 stycznia na własnych obiektach.