Pan obejmował Zagłębie grające jeszcze w ekstraklasie, chociaż już w trudnej sytuacji. Proszę o szczerą odpowiedź: to był dla Pana szok, że drużyna spadła do I ligi?


Piotr Stokowiec: Myślę, że to był szok dla wszystkich, dla całej piłkarskiej Polski i trzeba to sobie jasno powiedzieć. Zagłębie zmieniło jednak sposób patrzenia na futbol, na to, co się dzieje w klubie. Teraz to jest bardziej ukierunkowane na młodzież, akademię, na region. To był dobry czas dla mnie, popatrzenie na to, co się dzieje, danie szansy nowym zawodnikom. To też teraz owocuje, że w kilku meczach w ekstraklasie mogłem dokonać przeglądu. Odeszło 12 zawodników, dołączyliśmy 10 z rezerw w zamian. Teraz na 25 zawodników mamy 12 młodzieżowców, 15 wychowanków. Zmieniła się strategia, ale nie zmienił się cel, jakim jest awans do ekstraklasy i tutaj nie ma wymówek.


Do tej pory Zagłębie było znane z tego, że wydawało dużo pieniędzy na transfery i sprowadzało piłkarzy z zagranicy. Mówi Pan o zmianie strategii: to był Pana pomysł, czy wypracowany wspólnie z zarządem, a może po prostu dostał Pan zadanie do wykonania?


To był nasz wspólny pomysł, za strategię klubu nie odpowiadam. Ja to zaakceptowałem, współpracę bezpośrednio z akademią, takie warunki mam nawet wpisane w kontrakcie. Jestem pomostem między pierwszą drużyną a akademią. Nie ma tutaj lania wody…

 

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy z Piotrem Stokowcem w załączonym materiale wideo.