Od kiedy Berg prowadzi stołeczny zespół, jego podopieczni dwukrotnie wygrali z Górnikiem i raz zremisowali.

 

Cieszymy się z tych wyników, ale styl jaki zaprezentowaliśmy nie był dobry. Defensywa i kontrataki w naszym wykonaniu stały na odpowiednim poziomie. Jednak reszta pozostawiała wiele do życzenia. Górnik to bardzo dobra drużyna. Mimo, że traci do nas siedem punktów, spodziewam się ciężkiego meczu. Powinniśmy jednak zagrać z takim zaangażowaniem jak w poniedziałkowym spotkaniu z Cracovią - powiedział szkoleniowiec Legii na czwartkowej konferencji prasowej.

 

"Wojskowi" zagrają bez kontuzjowanych Dossy Juniora i Tomasza Brzyskiego oraz pauzującego za czerwoną kartkę w meczu z Pogonią Tomasza Jodłowca.

 

Do składu wrócił jednak Miroslav Radovic, który jest już w dobrej dyspozycji. Konkurencja dobrze wpływa na Helio Pinto. Głodny gry jest także Marek Saganowski, który strzelił jedną z bramek w meczu z Metalistem Charków. Świetnie rozwija się natomiast Igor Lewczuk, który w Warszawie miał trudne początki. Potwierdził to w meczu z GKS Bełchatów (3:0), po którym zyskał dużo pewności siebie. Jestem z niego zadowolony - podkreślił Berg.

 

Norweg odniósł się również do kary jaką na Legię nałożyła UEFA za zachowanie kibiców podczas meczu wyjazdowego Ligi Europejskiej z KSC Lokeren (0:1). Dwa najbliższe mecze w tych rozgrywkach mistrzowie Polski zagrają przy pustych trybunach, a klub musi zapłacić 105 tys. euro kary.

 

Największym rozczarowaniem jest fakt, że w gronie naszych kibiców znaleźli się ludzie, którzy byli w stanie wznosić rasistowskie okrzyki. Po drugie pozostali kibice mają prawo czuć się rozczarowani, że nie zobaczą dwóch bardzo ważnych meczów. Musimy być pewni, że winni będą świadomi swoich czynów. Ci ludzie powinni zdawać sobie sprawę, że szkodzą zespołowi, a klub traci przez nich bardzo dużo pieniędzy - oświadczył Berg.

 

Legia przystąpi do piątkowego spotkania po poniedziałkowym zwycięstwie nad Cracovią (2:0). Stołeczny zespół wykorzystał remisy Wisły Kraków i Śląska Wrocław, powiększając przewagę nad tymi rywalami do sześciu punktów.

 

Przed przerwą zimową chcielibyśmy powiększyć tę różnicę. Oczywiście z szacunkiem podchodzimy do tego rywala. Jednak dwa ostatnie mecze w Zabrzu wygraliśmy, a to pozwala nam jechać tam z optymizmem. Poza tym nasze ostatnie mecze ligowe wyglądały bardzo dobrze, więc nie mamy się czego obawiać. Jeżeli w defensywie zagramy skoncentrowani i kolektywnie, to o wynik powinniśmy być spokojni. W ofensywie dysponujemy bowiem dużym potencjałem - powiedział obrońca Legii Inaki Astiz.

 

Początek meczu Górnik Zabrze - Legia Warszawa w piątek o godz. 20.30.