Norweskie rywalki Justyny Kowalczyk spędzają święta Bożego Narodzenia z rodzinami, ale Therese Johaug stwierdziła, że przerwa jest dla niej zbyt długa i w sobotę wystartowała w zawodach w prowincji Troendelag, odnoszą zwycięstwo w biegu na 10 km techniką klasyczną.

 

- Pomimo, że było kilkanaście stopni mrozu, nie mogłam wysiedzieć w miejscu. Czuję się w gazie i zwykły trening nie był dla mnie wystarczający, a Święta są w tym roku zbyt długie. Nie wytrzymałam i zdecydowałam się wystartować - powiedziała Johaug.

 

Johaug przybiegła na metę przed siostrami Silje i Kari Oerje Slind z przewagą 1,19 i 1,42 sekundy.

 

- To było świetne, ostre przetarcie przed Tour de Ski, który zaczyna się już za tydzień, a ja zamierzam obronić tam ciężko wywalczony tytuł - powiedziała zwyciężczyni poprzedniej edycji zawodów.

 

Również w sobotę szwedzka federacja narciarska opublikowała skład reprezentacji na TdS, potwierdzając, że w zawodach nie wystartuje Charlotte Kalla. Sama biegaczka już wcześnie zapowiadała rezygnację, tłumacząc się przygotowaniami do mistrzostw świata.

 

TdS rozegrany zostanie w dniach 3-11 stycznia, a MŚ w szwedzkim Falun w dniach 18 lutego-1 marca.

 

- Mój plan przygotowań do sezonu został opracowany już w lecie i nigdy nie było w nim miejsca na TdS, który byłby zbyt wyczerpujący dla mnie z punktu widzenia mistrzostw świata - wyjaśniła Kalla, która wygrała Tour de Ski w sezonie 2007/2008.

 

Szwedka wystartuje natomiast w zawodach Scandinavian Cup w Falun w dniach 9-11 stycznia.

 

- W ten sposób nie będę miała dużych braków w ilości startów, a celem tych zawodów jest dobre poznanie tras MŚ - dodała.