Szalejący wiatr storpedował rywalizację biathlonistów w niemieckim Oberhofie. Z wichurą nie radzili sobie praktycznie wszyscy zawodnicy - wszyscy oprócz lidera Pucharu Świata. Martin Fourcade przyjął genialną strategię przy strzelaniu - czekał do momentu, kiedy wiatr będzie lżejszy i wtedy oddawał celne strzały. W całym biegu trafił 20 na 20 prób.

Kibice zapamiętają z pewnością ostatnie strzelanie, na które Francuz przybiegł z ponad półminutową przewagą nad kolejnymi biathlonistami. Taktyka lidera PŚ sprawiła jednak, że już po chwili z handicapu, jaki sobie wcześniej wypracował nie zostało nic. Co więcej, rywale strzelali błyskawicznie. Niestety dla nich, każdy z głównych rywali spudłował co najmniej dwa razy. A Fourcade? On ponownie był bezbłędny i wiadomo było, że nikt nie odbierze mu zwycięstwa.

Kapitalne zachowanie francuskiego biathlonisty zobaczcie w załączonym materiale wideo.