Prezes SPR Wisły Płock: Jestem podwójnie szczęśliwy

Piłka ręczna
Prezes SPR Wisły Płock: Jestem podwójnie szczęśliwy
fot.sprwislaplock.pl

Nadal Polska ma szansę na dobrą lokatę w grupie MŚ, a płoccy zawodnicy mieli wielki udział w zwycięstwie reprezentacji. Jestem dziś podwójnie szczęśliwy – powiedział po meczu piłkarzy ręcznych z Rosją (26:25) Robert Raczkowski, prezes SPR Wisła Płock.

Raczkowski oczekiwał przed tym spotkaniem ogromnych emocji, bo tak wynikało ze statystyk.

 

Zawsze w pojedynkach obu drużyn było mnóstwo emocji, a mecze kończyły się, przynajmniej w ostatnich latach, niewielką przewagą. Historia lubi się powtarzać i dziś też tak było, bo obydwa zespoły zafundowały nam sporą dawkę mocnych wrażeń - zauważył.

 

Prezesa Wisły najbardziej cieszy się z tego, że reprezentacja Polski nadal ma szanse na wysoką lokatę w grupie oraz z dużego udziału płockich zawodników w odniesieniu zwycięstwa.

 

W 53. min Adam Wiśniewski rzucił kontaktowego gola na 23:24, potem 1,5 min przed końcem spotkania Kamil Syprzak wywalczył wyrzucenie rywala z boiska na ławkę kar. W ostatniej minucie, po raz trzeci Adam wpisał się na listę strzelców, rzucając zwycięską bramkę. Udowodnił, że jest zawodnikiem, który znakomicie spisuje się w ważnych momentach spotkań, zachował zimną krew i tego mu kibice nie zapomną. Pokazał się z dobrej strony i przyczynił do zwycięstwa drużyny – podkreślił.

 

Oceniając spotkanie, zwrócił uwagę na świetny mecz obydwu bramkarzy w pierwszej połowie oraz dużo błędów, chaosu i wielkie napięcie panujące na parkiecie. Jego zdaniem, w polskiej drużynie nadal brakuje lidera.

 

Jak w 2. min musiał opuścić boisko Krzysztof Lijewski, gra przestała się kleić. Na szczęście Rojewski znakomicie odnalazł się w narodowej drużynie i zasłużenie został zawodnikiem spotkania. Rosjanie zakładali, że będziemy grać twardo w obronie i nie grali środkiem, tylko rozgrywali piłkę na zewnątrz. Świetny mecz zagrał Danił Szyszkariew na skrzydle. My za mało rozciągamy grę, powinniśmy bardziej angażować skrzydła, bo taka gra przynosi efekty. Ale najważniejsze są dwa punkty i ogromna szansa na wysokie miejsce w grupie – podsumował Raczkowski.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze