Tomasz Włodarczyk: Duńczycy nie zaskoczyli was chyba niczym. Dużo biegali, mnóstwo bramek zdobywali po kontrach. Co zadecydowało więc o porażce? Jakość czy wasza niefrasobliwość?

 

Bartosz Jurecki: Przeważyły nasze błędy przy wyprowadzaniu kontry. Nie wiem ile ich było dzisiaj, ale trochę się tego nazbierało. Myślę, że musimy się na tym skoncentrować, błędy powinniśmy przeanalizować. Wiadomo, że Dania to potęga piłki ręcznej, to nie jest byle jaki rywal, ale teraz powinniśmy myśleć o Szwecji.

 

Nie wyszedł wam szczególnie początek meczu. Pierwsza bramka z gry, trafienie Chrapkowskiego, to dopiero 9. minuta! Zastanawiam się w jakiej mierze wpłynęła na was kontuzja Krzysztofa Lijewskiego.

 

Na pewno troszeczkę wpłynęła, ale Andrzej Rojewski Krzyśka godnie zastąpił już z Rosją, z Danią także zagrał dobre spotkanie. Mamy więc zmienników i mamy kim Lijewskiego zastąpić. Wielka szkoda, że przytrafiła mu się kontuzja, wiemy, że to klasowy zawodnik, ale nie to było dziś problemem.

 

W 1/8 mistrzostw zagracie ze Szwecją. Jak oceniasz tego rywala?

 

Bardzo mocna drużyna, w tych mistrzostwach zaprezentowali się dobrze. Pokazali swoją siłę z przodu i z tyłu, silna obrona, świetna bramka. To wszystko mówi za siebie. Są bardzo mocni. Bardziej niż na rywalu powinniśmy się jednak skupić na sobie. Chociażby po to, aby nie było kolejnych przestojów. Nasza gra powinna wyglądać nie zwywowo, a płynnie.

 

Całą rozmowę z Bartoszem Jureckim zobacz w materiale wideo.