Rozegrano 6 walk, jak na normalnej zawodowej gali. Walczyli: bankowiec z BPH, biznesmen, wicekanclerz... Akademii Sztuk Pięknych, student, dentystka, dziennikarz „Super Expressu” Leszek Dudek (który w młodości krótko trenował boks w Bydgoszczy u Adama Koźlika, znanego przed laty pięściarza).

Dudek zremisował z hurtownikiem sprzętu RTV, podobnie jak dentystka z kierowniczką Rossman Polska, wicekanclerz zlał bankowca ze SKOK-u... Ale nie wyniki są najważniejsze. Bardziej istotne było to, że 300 kibiców miało niezłą rozrywkę.

Organizator gali Marcin Marczak (były zawodowy bokser, stoczył 7 walk na ringach brytyjskich, wszystkie zwycięskie) twierdzi, że miał telefony od wielu osób sondujących możliwość organizacji podobnych imprez w innych miastach. Żadnej propozycji na razie nie przyjął, chce zorganizować kolejną galę „białych kołnierzyków” w Trójmieście. Tylko już w większej hali.

Jeszcze kilka lat temu podobną egzotyką jak teraz walki „białych kołnierzyków” były gale MMA. Nie sądzę, żeby turnieje z udziałem bankowców, biznesmenów czy kanclerzy ASP zrobiły podobno furorę jak KSW czy Sferis Knockout Promotion. Ale... mogę się mylić. Sam pomysł (zresztą ściągnięty z Zachodu) jest ciekawy.