W rzeszowskim klubie po wylosowaniu wicemistrzów Niemiec nikt nie ukrywał zadowolenia, także ze względów logistycznych. Friedrichshafen to nie Kazań, czy Biełgorod, a nawet Ankara. Resoviacy ustalili trasę podróży lotniczej Rzeszów - Warszawa - Monachium, a stamtąd autokarem do Friedrichshafen, po konsultacji z Jochenem Schoepsem.

- Przestrzegam kolegów przed VfB. To bardzo groźny zespół, zwłaszcza w swojej hali, gdzie panuje specyficzna atmosfera. Od początku musimy być bardzo skoncentrowani i uważni - powiedział Schoeps.

Atakujący wicemistrzów Polski razem z ekipą VFB w 2007 roku wygrał Ligę Mistrzów. W niemieckiej drużynie, którą nieprzerwanie od 18 lat prowadzi trener Stelian Moculescu, występował wówczas rozgrywający obecnego wicelidera polskiej ekstraklasy Lukas Tichacek. Z rozgrywającym środowego rywala Simonem Tischerem doskonale zna się Olieg Achrem, przyjmujący resoviaków, bowiem grali razem w Iraklisie Saloniki. Tischer występował także w Jastrzębskim Węglu. To nie koniec "znajomości", bowiem obecnie podstawowy atakujący VfB Adrian Gontariu grał w latach 2011 i 2012 w Rzeszowie.

- Naszym celem w środę jest zwycięstwo, ale oba mecze, i ten w Niemczech i ten w Rzeszowie, będą bardzo trudne - twierdzi Nikołaj Penczew, bułgarski przyjmujący rzeszowskiej drużyny, który swoimi mocnymi zagrywkami w dużym stopniu przeważył szalę na rzeszowską stronę w ostatnim spotkaniu ligowym z Lotosem Treflem Gdańsk (3:1).

- Zagrywka i kontratak, a także cierpliwość oraz zatrzymanie Gontariu mogą być w środowym meczu bardzo istotne - uważa Michał Mieszko Gogol, statystyk Resovii.

Gogol twierdzi, że najbliższy przeciwnik wicemistrzów Polski gra dobrą, techniczną siatkówkę. Preferuje defensywny styl. Bardzo dobrze przyjmuje i bardzo dużo broni, między innymi temu, że ma w swoich szeregach taką gwiazdę, jak libero Jenia Grebennikow.

- Ważną postacią w ekipie VfB jest także francuski przyjmujący Baptiste Geiler, który dwukrotnie grał przeciwko Resovii w Lidze Mistrzów reprezentując barwy Arago de Sete. Nie możemy dać się uśpić. Czekają na ciężkie mecze - podkreślił Gogol.

Resovia poleciała do Niemiec tylko bez Łukasza Perłowskiego. Środowy mecz rozpocznie się o godzinie 20.

 

Relacja w Polsacie Sport Extra