Karolina Kowalkiewicz (6-0) w zawodowym MMA dotychczas radzi sobie świetnie. Do niedawna nie wszyscy brali jej światowych aspiracji na poważnie. Łodzianka przygodę rozpoczęła w 2012 roku pokonując przez nokaut również debiutującą w MMA Marzenę Wojas. Szybko, bo już w drugim pojedynku, wystąpiła na gali KSW. W turnieju słomkowych na początek pokonała Paulinę Bońkowską, a w finałowym starciu poddała w pierwszej rundzie Martę cHojnowską. Karolina Kowalkiewicz została tym sposobem pierwszą mistrzynią KSW w historii.Polka dwukrotnie broniła pasa KSW. Na KSW 24 przez decyzję zwyciężyła z Simoną Soukopovą, podczas KSW 27 już w klatce w pierwszej rundzie poddała Jasminkę Cive.

I nie ma co się dziwić, że Kowalkiewicz zapragnęła światowych przygód. Po pięciu zwycięstwach na krajowym podwórku wyleciała na pojedynek do USA na gali Invicta FC. Polka zmierzyła się z młodą, ale bardzo utalentowaną Japonką Mizuku Inoue. Po ciężkich trzech rundach większość sędziów przyznała zwycięstwo łodziance.

A w Poznaniu będzie jeszcze trudniej, bo do klatki wejdzie z Kalindrą Farią (15-4-1). W przypadku Brazylijki nie sposób wymienić wszystkie przeciwniczki, bo było ich aż siedemnaście. Swoją przygodę z zawodowym MMA rozpoczęła w 2009 roku. Pierwsze jej pięć walk zakończyło się nokautami, ale jeden raz to właśnie Brazylijka leżała na deskach. Carinie Damm zrewanżowała się na na gali MMASH 2013 poddając ją w pierwszej rundzie.    

Faria przegrała w swojej karierze jeszcze z trzema zawodniczkami: Claudią Gadelhą (ścisła czołówka słomkowych na świecie), Vanessą Porto (rekord 17-6) oraz w ostatniej walce z Jessicą Aguilar (w wielu rankingach numer jeden na świecie). Brazylijka świetnie rozpoczęła starcie o pas mistrzowski WSOF z Amerykanką wygrywając pierwszą rundę, ale kolejne cztery padły łupem "Jag". Mimo ostatecznego werdyktu na podziw zasługuje sposób, w którym Brazylijka wytrzymała pięciorundową batalię.

Faria może zaskoczyć?

Kalindra Faria przez wielu kibiców może być niedoceniana, a na szacunek zasługuje w pełni. Przewalczona cała walka z Jessicą Aguilar pokazuje jak wysokiej klasy jest zawodniczką. Brazylijka dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi. Od Kowalkiewicz jest wyższa o pięć centymetrów i na pewno w wymianach stójkowych będzie korzystała z przewagi zasięgu.

Faria uwielbia walkę na pięści, a jej stylem źródłowym jest muay-thai. Brazylijka nie unika ostrych wymian i zadaje mnóstwo ciosów, lecz często uderzenia nie dochodzą do swojego celu. Dla przykładu w walce z Jessicą Aguilar wyprowadziła 254 uderzenia z czego tylko 62 zostały zaliczone jako celne. Faria rzadko korzysta ze swoich kopnięć skupiając się przede wszystkim na kontrowaniu uderzeń nogami swoich przeciwniczek. Walcząc w klinczu zadaje sporo kolan, ale często zapomina o defensywie.

 

Statystyki walki Jessica Aguilar - Kalindra Faria.


Kalindra Faria stara się utrzymywać walkę w pełnym dystansie kontrolując rywalki ciosami prostymi. W klatce jest bardzo ruchliwa i nie sposób nie zwrócić uwagi na jej dynamizm i pracę nóg. Jak każdy zawodnik z Kraju Kawy dysponuje solidnym parterem. Dobrze radzi sobie z pozycji dominującej, a walcząc z pleców poddawała dźwignią na łokieć m.in. Carinę Damm czy Alessandrę Silvę.

Niewątpliwie starcie z Farią dla Kowalkiewicz nie będzie wyzwaniem najtrudniejszym w karierze. Polka po raz pierwszy zmierzy się z tak doświadczoną zawodniczką, ale jeśli w światowych rankingach zajmuje się miejsce w pierwszej dziesiątce to łatwo być nie może.

 

Obejrzył walkę Karoliny Kowalkiewicz z Jasminką Cive oraz zapowiedź walki Kowalkiewicz - Faria w załączonym materiale wideo.

Transmisja gali KSW 30: Genesis w sobotę 21 lutego od godziny 19:00 w Polsat Sport.