W sobotę w Lublinie w reprezentacji zadebiutuje Amerykanka Julie McBride (Artego Bydgoszcz), która ma polskie korzenie, a obywatelstwo otrzymała w czerwcu ubiegłego roku.

 

Moja prababcia i dziadek pochodzili z Polski, więc tak naprawdę jestem Polką, z czego jestem bardzo dumna. Niestety, dziadek nie doczekał tej chwili, gdyż zmarł w 2013 r. Dedykuję więc to jemu i mojej rodzinie - mówiła 32-letnia obecnie koszykarka tuż po uroczystości nadania obywatelstwa.

 

McBride ma pomóc biało-czerwonym w czerwcowym EuroBaskecie, którego stawką są nie tylko medale, ale walka o udział w igrzyskach w Rio de Janeiro. Jest obecnie wiceliderką ekstraklasy w klasyfikacji asyst – średnio 6,0 podań w meczu - i zajmuje siódmą lokatę w zestawieniu najskuteczniejszych zawodniczek (średnio 16,3 pkt w meczu).

 

Żurowska-Cegielska nie jest zwolenniczką naturalizacji sportowców, ale w przypadku McBride uważa, że decyzja jest dobra.

 

Generalnie jestem przeciwniczką naturalizacji w każdej dyscyplinie, ale zdaję sobie sprawę, że takie mamy czasy, co najdobitniej pokazały ostatnie mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych i skład Kataru. Julie ma jednak polskie korzenie, a poza tym to bardzo wartościowa, wszechstronna zawodniczka, wnosząca wiele energii, potrafiąca zdobywać punkty z dystansu i po wejściu pod kosz. Wierzę, że pomoże nam bardzo na mistrzostwach Europy - powiedziała Żurowska-Cegielska, która przed rokiem w spotkaniu rozgrywanym według takiej samej formuły była najskuteczniejszą Polką, zdobyła 19 pkt.

 

Polskę w Lublinie przeciwko zagranicznym gwiazdom Tauron Basket Ligi Kobiet poprowadzi asystent trenera Jacka Winnickiego Krzysztof Szewczyk, na co dzień pracujący w klubie Pszczółka AZS UMCS Lublin. Pierwszy szkoleniowiec przygotowuje się z Fenerbahce Stambuł do rywalizacji w ćwierćfinale Euroligi koszykarek, która rozpocznie się w następnym tygodniu.

 

Na ławce trenerskiej zespołu gwiazd zasiądą Słowak Stefan Svitek z Wisły oraz były szkoleniowiec kadry, który doprowadził ją do jedynego złota w historii (1999) Tomasz Herkt z Artego.

 

Każde powołanie do reprezentacji traktuję jako wielkie wyróżnienie, a to szczególnie, na taki prestiżowy pojedynek. To docenienie tego, co robią koszykarki w sezonie. Nigdy nie traktuję gry z orzełkiem na piersi jako zabawy i myślę, że koleżanki mają podobne zdanie. Będzie ostra gra, bo zagraniczne koszykarki, a szczególnie Amerykanki zawsze chcą uwodnić, że sa najlepsze – dodała koszykarka Wisły.

 

Pierwszą piątkę drużyny Gwiazd wybrali kibice w głosowaniu internetowym. Znalazły się w niej: najlepsza rozgrywająca ligi Amerykanka Sharnee Zoll (KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp., średnio 8,8 asyst) oraz jej rodaczka Allie Quigley (Wisła Can-Pack), skrzydłowe: Ukrainka Olena Ogorodnikowa (KSSSE AZS PWSZ) i Chineze Nwagbo (Ślęza Wrocław, USA) oraz środkowa Alyssia Brewer (KSSSE AZS PWSZ, USA).

 

W dotychczasowych spotkaniach Polek z Gwiazdami jest remis: przed rokiem w Gdyni zagraniczne zawodniczki wygrały 70:64, a dwa lata temu lepsze były kadrowiczki 74:70.

 

Składy drużyn Meczu Gwiazd ekstraklasy kobiet w Lublinie:

 

Polska:

 

rozgrywające: Julie McBride (Artego Bydgoszcz), Dominika Owczarzak (CCC Polkowice), Paulina Pawlak (Ślęza Wrocław), Katarzyna Krężel (Artego), Agnieszka Skobel, Magdalena Ziętara (obie Wisła Can-Pack Kraków);

 

skrzydłowe: Aldona Morawiec (Pszczółka AZS UMCS Lublin), Aleksandra Pawlak (Energa Toruń), Ewelina Gala (Basket Gdynia), Martyna Koc (Artego), Justyna Żurowska-Cegielska (Wisła Can-Pack);

środkowa: Marta Jujka (MKK Siedlce)

 

Gwiazdy:

 

pierwsza piątka: Sharnee Zoll (KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.), Allie Quigley (Wisła Can-Pack), skrzydłowe: Olena Ogorodnikowa (KSSSE AZS PWSZ), Chineze Nwagbo (Ślęza Wrocław) oraz środkowa Alyssia Brewer (KSSSE AZS PWSZ).

 

rezerwowe:

 

rozgrywające: Maurita Reid (Energa), Angel Robinson (Pszczółka AZS UMCS Lublin), Courtney Vandersloot (Wisła Can-Pack), Jhasmin Player (Ślęza); skrzydłowe: Helena Sverrisdottir (CCC), Amisha Carter (Artego); środkowa: Jantel Lavender (Wisła Can-Pack).