Złoty medalista igrzysk w Sapporo nie krył radości z postawy Polaków. - Kamil w pierwszym skoku był świetny, w drugim trochę gorzej, ale w sumie wykonał bez zarzutu zadanie lidera ekipy. Na szczęście dziś tak naprawdę obudził się Murańka i oceniam jego występ na piątkę. Żyła oddał bardzo ładne, spokojne i dwa równe skoki - wyliczał.

 

Dodał, że sporo nerwów kosztował go pierwszy skok Ziobry. - Zadrżało mi serce! Myślałem, że już po wszystkim. W drugim jednak Jasiek zachwycił mnie nie tylko skokiem, ale głównie tym, że wytrzymał to potężne napięcie - podsumował Fortuna.

 

Sobotni konkurs drużynowy wygrała Norwegia, na drugiej pozycji uplasowała się Austria. Polacy zajmując trzecie miejsce w Falun powtórzyli osiągnięcie sprzed dwóch lat z Val di Fiemme (Stoch, Żyła, Maciej Kot i Dawid Kubacki).