Spadkowicz z ekstraklasy od początku sezonu był uważany za jednego z głównych kandydatów do wygrania pierwszej ligi. Po jesieni lubinianie zajmują trzecie miejsce, czyli są poza strefą awansu, ale w Zagłębiu nikt nie panikuje, bo druga w tabeli Wisła Płock ma tyle samo punktów i już pierwsza wiosenna kolejka, w której te ekipy zagrają z sobą, może to zmienić.

 

Wielkich zmian kadrowych w zespole nie było, bo być nie musiało. Lubinianie skoncentrowali się na wzmocnieniu obrony i ściągnęli z ekstraklasowej Pogoni Szczecin Dąbrowskiego oraz Todorovskiego, który ostatnio bronił barw austriackiego Sturmu Graz. Macedończyka polscy kibice mogę pamiętać z występów w Polonii Warszawa, gdzie grał przez dwa sezony (2011-2013).

 

Prezes klubu Tomasz Dębicki zauważył, że jeżeli z postawy w ofensywie można było być zadowolonym jesienią, to obrona nie wypadał już tak dobrze. - Mieliśmy drugi atak w lidze, ale dopiero piątą obronę i dlatego zdecydowaliśmy, że priorytetem będzie wzmocnienie tej formacji. Szukaliśmy zawodników, którzy zagwarantują stabilizację i wierzę, że się udało ich znaleźć - wyjaśnił.

 

Z piłkarzy, którzy opuścili Lubin jedynie Paweł Oleksy (Ruch Chorzów) był zawodnikiem, który mocniej pokazał się jesienią, ale nie był też postacią kluczową Zagłębia.

 

W takim wypadku słowa trenera Stokowca, który na przedsezonowej konferencji przekonywał, że ma silniejszy zespół niż w rundzie jesiennej, wydają się być jak najbardziej prawdziwe. Udało się zachować kręgosłup drużyny, a do tego pozyskać dwóch doświadczonych graczy. - Widząc zaangażowanie i determinację naszych graczy utwierdzam się w przekonaniu, że wspólnie zrobimy wszystko, żeby w czerwcu fetować powrót Zagłębia do ekstraklasy – dodał.

 

Wiosną trener Stokowiec ma walczyć o ekstraklasę, ale też kontynuować proces przybliżania pierwszego zespołu do akademii piłkarskiej KGHM Zagłębie. Włodarze klubu chcą, aby w przyszłości drużyna była oparta na wychowankach, a doświadczeni gracze mają być jedynie wsparciem dla młodzieży.

 

W walce o ekstraklasę czołowymi postaciami powinni być nadal ci, co jesienią, czyli m.in. Łukasz Piątek, Aleksander Kwiek, Dorde Cotra, Lubomir Guldan, Michal Papadopulos plus pozyskani zimą Dąbrowski i Todorovski. Priorytetem pozostaje jak najszybszy powrót do ekstraklasy, co przy potencjale sportowym i organizacyjnym Zagłębia wydaje się bardzo realne.