W drugim secie poszedłem na całość, były dwa kluczowe momenty w spotkaniu, ale zawodnik nie oddał mi zwycięstwa, rozegrał to na swoją korzyść. Z perspektywy meczu wygląda, że gładko przegrałem, ale tak nie było. Niezbyt dobrze się ten mecz dla mnie układał. Patrząc jednak z perspektywy, turniej trwa trzy dni, zostałem wytypowany do debla i być może do następnego singla, muszę trzymać siły na te pojedynki.

 

Nie chcę się tłumaczyć szczęściem przeciwnika, taki jest dziś tenis, wydaje się, że ja to spotkanie łatwo przegrałem, ale tak nie było. W drugim secie było 4:4, w trzecim 2:2, O zwycięstwie w gemie decydowały jedna, dwie piłki. Z psychologicznego punkty widzenia, rywale są teraz w lepszej sytuacji, mam nadzieję, że po meczu Jurka będzie remis i sprawa wyniku będzie otwarta.

 

Owszem, brakuje mi ogrania, ale to przeciwnik zagrał bardzo dobry pojedynek. Nie przypadkowo wszedł do pierwszej setki. Ja potrzebowałem takiego spotkania, żeby się przełamać, tym razem się nie udało, ale jestem doświadczonym zawodnikiem i wiem, że będzie dobrze.

 

Marcin (Matkowski - red.) ostatnio grał w parze z Mariuszem Frystenbergiem, my graliśmy razem na Wembley dwa lata temu. Jesteśmy obaj profesjonalistami, obaj mamy duże doświadczenie, jestem gotowy do gry deblowej, a skoro taki skład wybrał kapitan, to znaczy, że to jest teraz najlepsze rozwiązanie".