Jedną kolejkę przed zakończeniem rundy zasadniczej i podziałem ekstraklasy na dwie grupy Legia ma 53 punkty, o dwa wyprzedza poznańskiego Lecha. Obrońcy trofeum mają duże szanse utrzymania pierwszej lokaty. W środę na Łazienkowskiej będą faworytami, ale ich rywal ostatnio imponuje.

 

W szczecińskim klubie dokonano niedawno zmiany trenera. Słowaka Jana Kociana zastąpił Czesław Michniewicz i poprowadził "Portowców" do trzech kolejnych zwycięstw. Dzięki temu drużyna awansowała na szóste miejsce. Co, według trenera Legii, zmieniło się w Pogoni pod wodzą nowego szkoleniowca?

 

"Myślę, że nauczyli się, jak wygrywać wyrównane mecze. Trzy zwycięstwa z rzędu to bardzo dobry wynik. M.in. lepiej wygląda ich gra obronna" - przyznał Berg podczas wtorkowej konferencji prasowej.

 

Jak dodał, ekstraklasa jest bardzo wyrównana i nie ma zbyt wielkich różnic pomiędzy drużynami. Dlatego, jak zaznaczył, istotna jest umiejętność wygrywania takich "ciasnych" meczów.

 

Po przerwie spowodowanej kontuzjami wracają Ivica Vrdoljak i Dossa Junior. Jak zapowiedział Berg, powinni być gotowi do gry w środę przeciwko Pogoni i w sobotnim finale Pucharu Polski z Lechem Poznań.

 

"Dobrze jest mieć ich z powrotem, ale zobaczymy, w jakim wymiarze wystąpią" - przyznał trener Legii.

 

Walkę o utrzymanie pozycji lidera tabeli zapowiada także Dominik Furman.

 

"Gramy z zespołem, który ma dobrych piłkarzy i walczy o ósemkę. Pogoń osiąga ostatnio dobre wyniki, ale to my jesteśmy liderem i mistrzem kraju. Gramy u siebie, zrobimy wszystko, aby zakończyć rundę zasadniczą na pierwszym miejscu" - powiedział pomocnik Legii.