Wydarzenie za wydarzeniem, i to największego kalibru, serwują w Azoty Arenie swoim sympatykom siatkarki Chemika Police. Po wspaniałych meczach w ORLEN Lidze i Champions League oraz po turnieju Final Four teraz przyszedł czas na bezpośrednią walkę o obronę tytułu Mistrza Polski. Czy w klubie i w drużynie jest wyczuwalna atmosfera czekających wszystkich bardzo ważnych pojedynków?



Joanna Żurowska: Zbliża się najważniejszy w całym sezonie czas ostatecznych rozstrzygnięć. Tak jak w ubiegłym roku tak i teraz, na przełomie kwietnia i maja, nachodzi mnie refleksja o tym, jak błyskawicznie mijają sezony. Dopiero co rozpoczynaliśmy ligowe rozgrywki, a już jesteśmy na ich finiszu i gramy w wielkim finale. Mam jednak wrażenie, że ten kończący się sezon przemknął jeszcze szybciej niż poprzedni. Zapewnie dlatego, że więcej się w nim działo, że uczestniczyliśmy w Lidze Mistrzyń, że zespół odnosił tak wspaniałe sukcesy w walce z najpotężniejszymi klubami europejskimi, że gościliśmy najlepsze drużyny w Azoty Arenie. To miłe wspomnienia, jednak przed nami to, co dla klubu i dla zespołu jest najbardziej istotne, czyli obrona mistrzowskiego tytułu. O tym wszyscy myślimy, na tym się skupiamy i jeśli mam się odnieść do panującej u nas atmosfery, to powiem, że jest adekwatna do rangi wydarzenia, jakim jest wielki finał Orlen Ligi i do czekających nas meczów. Jest wielka mobilizacja, koncentracja i praca nad detalami, które pozwolą nam się znów zaprezentować z jak najlepszej strony przed siatkarską Polską.



Podobnie jak to miało miejsce w przypadku Final Four, tak i teraz, przy okazji finału ORLEN Ligi, terminy rozgrywania meczów ustalane przez organizatorów nie są najlepsze dla kibiców.



Rzeczywiście, wtedy była to sobota wielkanocna i pierwszy dzień świąt, teraz jest tradycyjna majówka. Trzeba jednak pamiętać, że zaraz po ligowych rozgrywkach rozpoczyna się sezon reprezentacyjny i trudno znaleźć w kalendarzu wolny termin. Jednak mam nadzieję, że tak jak podczas Final Four kibice wypełnili Azoty Arenę, tak i teraz, przy okazji wielkiego finału ORLEN  Ligi, także pojawią się w komplecie. Tym bardziej, że zawsze mogą liczyć na wspaniałe widowisko sportowe oraz na wyjątkową atmosferę i zabawę na trybunach. Specjalnie, z racji kończącego się sezonu zrobiliśmy dużą promocję na bilety. Ponadto, aby całe rodziny mogły spędzić czas w Azoty Arenie podczas siatkarskiej majówki, utworzony został dodatkowy sektor rodzinny, a dla dzieci bilety sprzedajemy za przysłowiową złotówkę. Będą także inne atrakcje, o których poinformujemy w osobnych komunikatach na klubowej stronie internetowej.



W klubie i w drużynie jest więc mobilizacja przed finałem ORLEN Ligi, tymczasem w mediach pojawiają się wielkie tytuły z nazwiskami siatkarek, dla których klub ma być pracodawcą w nowym sezonie. Czy może się pani odnieść do tych informacji?



Koniec sezonu jest tradycyjnie początkiem ruchów transferowych na siatkarskiej giełdzie. Ale dla nas sezon jeszcze się nie zakończył, my koncentrujemy się teraz na meczach finałowych. To jest dla nas najważniejsze. Cel mamy jasno sprecyzowany – obronić tytuł Mistrza Polski. Na decyzje dotyczące przyszłości będzie czas po meczach finałowych, po zakończeniu obecnego sezonu i jego podsumowaniu.


Pierwszy mecz finałowy KPS Chemik Police - PGE Atom Trefl Sopot w piatek o godz. 17.30 w Polsacie Sport; następny - już w sobotę o 14.45 w Polsacie Sport News