Praktycznie po samym starcie do ataku ruszyła dwójka zawodników: Maxim Belkov z Katushy oraz Jonathan Fumeaux z IAM Cycling. Już po 30 kilometrach duet miał pięć minut przewagi nad peletonem. Zanim kolarze dojechali do połowy etapu ucieczka zdołała dołożyć kolejne dwie minuty i peleton tracił siedem minut do dwójki liderów.

Od tego momentu różnica zaczęła sukcesywnie maleć. Stabilne tempo peletonu powodowało, że w środkowej części etapu kolarze mogli spokojnie pokonywać kolejne kilometry. Gdy do mety pozostało ich już tylko 45 przewaga spadła poniżej dwóch minut. U podnóża ostatniego podjazdu różnica wynosiła już niecałe 90 sekund.

Wraz z wzrostem tempa w peletonie wzrosła również nerwowość. Chris Froome (Sky) złapał „kapcia”, a w jednej z kraks leżał Przemysław Niemiec (Lampre). 5 kilometrów przed szczytem podjazdu ucieczka została doścignięta, a kłopoty z rowerem miał lider, Geraint Thomas. Walijczykowi został do pomocy Peter Kennaugh i razem próbowali dojść do głównej grupy.

Zadanie mieli o tyle utrudnione, że w tej samej chwili rozpoczęły się ataki. Wielu zawodników próbowało przeskoczyć do czołowej grupki, aż ostatecznie uformowała się trzynastoosobowa czołówka. Po chwili jednak wszystko się połączyło. Na czele został tylko Jeandesboz, a kontrować próbowali Silin, de Clerq i Anacona. Do tej trójki doskoczył jeszcze Ivan Santaromita i ta grupa doścignęła jadącego na czele Francuza. Kilometr przed premią górską Thomas tracił 45 sekund do piątki liderów.

Przed samą linią premii przyspieszył Rafał Majka i Romain Bardet, ale z tych prób nic nie wyszło. Wówczas stało się już jasne, że Thomas straci koszulkę lidera, bo do grupy faworytów tracił już minutę. Na samym początku zjazdu doścignięto również piątkę uciekinierów i 15 kilometrów przed metą na czele znajdowała się grupa około 40 kolarzy.

Samotnej szarży na zjeździe próbował Rein Taaramae i dość szybko uzyskał dwadzieścia sekund przewagi nad goniącym go peletonem. Estończyk został doścignięty za sprawą kolarzy Etixx – Quick Step. W finałowej rozgrywce najmocniejszy okazał się reprezentant gospodarzy, Michele Albasini (Orica), który w sprinterskiej walce pokonał Jarlinsona Pantano z IAM, a trzeci był Julian Alaphilippe z Etixx. Albasini został również nowym liderem wyścigu.

Rafał Majka ukończył etap na 14. miejscu.