Woźniak (Kielecki Klub Lekkoatletyczny) uzyskał 1:11.42. Jak powiedział jeden z organizatorów biegu Paweł Jańczyk „wyszła naprawdę świetna impreza na ponadregionalnym poziomie".

 

Drugi czas zanotował Grzegorz Czyż z Bogumiłowic, reprezentujący klub Automatyki Tarnów - 1:17.44. Trzeci wynik, 1:18.28 - należał do niezrzeszonego biegacza ze Starachowic Jacka Długosza.

 

Pierwsze miejsce wśród kobiet zdobyła Katarzyna Matysiak z Ceramiki Paradyż - 1:33.17. Za nią uplasowała się Aleksandra Mądzik ze stołecznego Golden Teamu (1:34.47). Trzeci wynik - 1:35.38 odnotowała Katarzyna Domańska z Majkowa.

 

Ciekawostką jest fakt, że ostatnie kilkadziesiąt metrów zawodnicy pokonywali po… trawie, a dokładnie rzecz biorąc, murawie stadionu piłkarskiego przy ulicy Ściegiennego, gdzie swoje mecze rozgrywa Korona Kielce. „To była pierwsza impreza w historii tego stadionu, która nie była meczem piłki nożnej” – dodał Jańczyk, który jest także rzecznikiem prasowym ekstraklasowego klubu.

 

Nie obyło się bez niespodzianek. Choć zawodnicy startowali i finiszowali przy dobrej pogodzie, w połowie drogi wyzwanie utrudniła im ulewa. „Biegaczom taki gratisowy prysznic raczej nie przeszkadza, bardziej nam organizatorom pokrzyżowało to trochę plany” – powiedział Jańczyk.

 

Organizatorzy mają nadzieję, że Półmaraton Kielecki zamieni się w cykliczną imprezę. „Nie robiliśmy tego, by na tym poprzestać. Pokazaliśmy w mieście, że można zorganizować u nas imprezę na ponadregionalnym poziomie, nie mamy się czego wstydzić. Do zobaczenia w przyszłym roku w maju” – dodał Jańczyk.

 

Trasa biegu wiodła m.in. przez kieleckie śródmieście obok najciekawszych zabytków i charakterystycznych punktów miasta.