Przed własną publicznością "Rakiety" do zwycięstwa poprowadził James Harden, który zdobył 26 punktów oraz miał 11 zbiórek i 10 asyst. Wyróżnił się również Dwight Howard - 20 pkt i 15 zbiórek.

Pierwsza połowa należała do zespołu Clippers, który prowadził 50:46. W trzeciej i czwartej kwarcie zdecydowanie lepsi byli gospodarze.

Szóste spotkanie odbędzie się w czwartek w Los Angeles, a ewentualne siódme w niedzielę w Houston.

Na Wschodzie już tylko jedna wygrana od finału dzieli drużynę Cleveland Cavaliers. We wtorek pokonała we własnej hali Chicago Bulls 106:101.

LeBron James nie ma już żadnych problemów z lewą kostką, co udowodnił zapisując na koncie aż 38 pkt, 12 zbiórek i sześć asyst. Kyrie Irving uzyskał z kolei 25 pkt.

James dołączył do dwóch innych zawodników - Shaquille'a O'Neala (2000 rok) i Larry'ego Birda (1986), którzy w play off, od sezonu 1977/1978, zanotowali co najmniej 35 pkt, 10 zbiórek, 5 asyst i zero strat.

O niepowodzeniu "Byków" zadecydowała m.in. gra w "kratkę" Derricka Rose'a, który od drugiej do czwartej kwarty trafił tylko dwa rzuty.

W składzie przegranych znów zabrakło kontuzjowanego Hiszpana Pau Gasola.

Kolejny mecz w czwartek.