Ostatnia kolejka Bundesligi już dawno nie była tak ciekawa. Praktycznie w każdym rejonie tabeli kilka drużyn walczyło o coś. W górze tabeli o wicemistrzostwo Niemiec walczyły Borussia Moenchengladbach i VfL Wolfsburg, miejsce premiowane awansem do Ligi Europy starała się utrzymać Borussia Dortmund, jednak najbardziej zagmatwana sytuacja miała miejsce na samym dole…

W pojedynek o uniknięcie spadku (dwa ostatnie miejsca w tabeli – 17 i 18) oraz baraży (16 lokata w tabeli) było zaangażowanych aż 6 zespołów! Konkretnie Paderborn (szansa tylko na baraże), Hamburger SV, Stuttgart, Hannover 96, Freiburg oraz Hertha (w najgorszym razie baraże).


Istniała więc szansa, że z najwyższą klasą rozgrywkową pożegna się jakaś wielka firma. Hamburger SV w Bundeslidze występuje od ponad 50 lat, ale w ostatnim czasie sytuacja finansowa, a także sportowa uległa znacznemu pogorszeniu. Widmo spadku było przerażające. Podobnie jak w przypadku VfB Stuttgart, które jednak miało sprawę w swoich rękach – musiało pokonać ostatnie Paderborn.


Z każdą chwilą losy drużyn zmieniały się jak w kalejdoskopie. Raz mogli cieszyć się jedni, raz – drudzy. Jak więc wygląda sytuacja na koniec? Obie wielkie firmy mogą pozostać w Bundeslidze! Hamburger SV pokonało na własnym stadionie Schalke 2:0 (gole Ivicy Olica oraz Slobodana Rajkovica), co oznacza, że czeka ich baraż o utrzymanie w lidze. Z kolei Stuttgart po szalonym spotkaniu ograło Paderborn 2:1. Zdobywcą kluczowej bramki okazał się Daniel Ginczek.


HSV ma szanse zagrać w barażach tylko dlatego, że mecz przegrał Freiburg (z Hannoverem 1:2). Emocji jednak nie było tyle, na ile wskazuje wynik, gdyż Nils Petersen trafił do siatki w doliczonym czasie gry. Z ligi spada więc własnie Freiburg oraz Paderborn.


Bayern już jakiś czas temu zapewnił sobie mistrzostwo, więc spotkanie z Mainz było tylko szansą dla Roberta Lewandowskiego na obronienie tytułu króla strzelców sprzed roku. Polak miał na koncie szesnaście bramek – o trzy mniej niż lider Alexander Meier, który z powodu kontuzji opuścił końcówkę sezonu. Lewy strzelił jednak tylko jednego gola. W 25. minucie wykorzystał rzut karny. Mistrzowie Niemiec wygrali 2:0 (trafienie dorzucił Bastian Schweinsteiger po asyście... Polaka), a reprezentant biało-czerwonych uplasował się na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców – ex aequo z Arjenem Robbenem.




Borussia Dortmund pewnie wygrała na własnym stadionie z Werderem Brema 3:2 i zapewnił sobie prawo do gry w Lidze Europy. Gole strzelili Shinji Kagawa, Pierre-Emerick Aubameyang oraz Henrikh Mchitarjan. Było to też pożegnanie Juergena Kloppa, który żegna się z klubem. To była ostatni mecz tego trenera na Signal Iduna Park. Przed nim jeszcze tylko finał Pucharu Niemiec z Wolfsburgiem.

Z Wolfsburgiem, który w ostatniej kolejce tylko zremisował z Koeln 2:2. To pozwoliło jednak na wywalczenie wicemistrzostwa kraju, gdyż Borussia Moenchengladbach przegrała u siebie z Augsburgiem 1:3. Goście to ostatnio prawidziwy postrach faworytów - ograli także Bayern Monachium.

Wyniki ostatniej kolejki Bundesligi:

Bayern Monachium - Mainz 2:0 (Lewandowski 25 [rzut karny], Schweinsteiger 48)
Borussia Dortmund - Werder Brema 3:2 (Kagawa 15, Aubameyang 17, Mchitarjan 42 - Oztunali 26, Gebre Selassie 85)
Eintracht Franfkurt - Bayer Leverkusen 2:1 (Seferovic 4, Madlung 39 - Bellarabi 6)
Hamburger SV - Schalke 2:0 (Olic 49, Rajkovic 58)
Hannover - Freiburg 2:1 (Kiyotake 3, Krmas 84 [sam.] - Petersen 90+2)
Hoffenheim - Hertha 2:1 (Modeste 8, Firmino 80 - Beerens 72)
Koeln - Wolfsburg 2:2 (Osako 3, Knoche 61 [sam.] - Gustavo 8, Perisic 15)
Borussia Moenchengladbach - Augsburg 1:3 (Raffael 35 - Hoejbjerg 72, Matavz 77, Molders 90+5)
Paderborn - Stuttgart 1:2 (Vucinovic 4 - Didavi 36, Ginczek 72)

TABELA [KLIK]