Na terenie pikniku znalazła się specjalna strefa promująca pierwsze Igrzyska Europejskie w Baku i zaprezentowano kolekcję odzieży przygotowaną dla sportowców rywalizujących w stolicy Azerbejdżanu. W roli modeli wcielili się zawodnicy, w tym m.in. biathlonistki Monika Hojnisz i Weronika Nowakowska-Ziemniak, panczenista Konrad Niedźwiedzki czy były wioślarz Marek Kolbowicz.

 

„To był mój debiut na wybiegu. Czułam się bardzo dobrze, ale… chyba jestem trochę za niska na modelkę i strasznie zmarzłam” – przyznała wicemistrzyni świata z Kontiolahti Nowakowska-Ziemniak.

 

Po raz pierwszy Piknik Olimpijski odwiedził siatkarz Krzysztof Ignaczak. Mistrz świata był zaskoczony tym, jak wiele dyscyplin prezentuje się na Kępie Potockiej.

 

„Nie spodziewałem się, że ta impreza jest tak duża. To jest wspaniała inicjatywa i ja też przyjechałem tutaj, żeby promować siatkówkę. Dzieciaki coraz rzadziej garną się do sportu. Wszyscy stoimy przed bardzo trudnym zadaniem, bo musimy konkurować z konsolami i zmagać się z otyłością młodego pokolenia. Każda forma ruchu jest teraz bardzo ważna” – powiedział PAP libero Asseco Resovii Rzeszów.

 

Piłkę ręczną promował m.in. Adam Wiśniewski. Zawodnik płockiej Wisły uczył rzucać na bramkę, pokazywał na czym polega „szczypiorniak”, a przy okazji zachęcał wszystkich do przyjścia na trybuny w trakcie przyszłorocznych mistrzostw Europy, które odbędą się w Polsce.

 

„Widzę, że piłka ręczna staje się w Polsce coraz popularniejsza, ale staramy się, by była jeszcze bardziej widoczna. Dlatego właśnie wspieram też takie inicjatywy jak Piknik Olimpijski” – przyznał brązowy medalista mistrzostw świata.

 

O swojej karierze przy stanowisku Nadziei Olimpijskich opowiadała Otylia Jędrzejczak. Trzykrotna medalistka ateńskich igrzysk przyznała, że pływanie jest monotonne, ale… „można sobie przy okazji przy tym w głowie śpiewać, uczyć się do klasówek czy egzaminów, powtarzać materiał. Ja przynajmniej tak robiłam”.

 

Z miesięczną córeczką na Kępie Potockiej można było spotkać Annę Jesień. Brązowa medalistka mistrzostw świata w biegu na 400 m ppł rzadko bywa teraz w Warszawie. Po zakończeniu kariery przeniosła się bowiem na Mazury.

 

„Życie na pewno jest spokojniejsze. Jestem jako młoda mama trochę niewyspana, ale taka impreza to wspaniała okazja, by przyjść razem z dziećmi i poznać różne dyscypliny sportu” – przyznała.

 

Na Kępie Potockiej zaprezentowane zostały nie tylko olimpijskie dyscypliny, takie jak m.in. badminton, wioślarstwo, gimnastyka artystyczna, zapasy, jeździectwo, judo, kajakarstwo, lekkoatletyka czy kolarstwo, ale także m.in. armwrestling, futbol amerykański, krykiet czy szachy.

 

Ponadto uczestnicy mogli stoczyć szermierczą walkę, zmierzyć się na macie z judoką Pawłem Nastulą, poznać techniki walki taekwondo.