Krzysztof Jaśniok: Proste i krótkie pytanie: po co była ta cała szopka w piątek?


Bożydar Iwanow: Sam chciałbym wiedzieć, w jaki sposób tak dużo mogło się zmienić w przeciągu kilku dni. Wydawało mi się, że skoro Sepp Battler, po tym zamieszaniu z aresztowaniami, podjął to wyzwanie, to musi być albo na tyle dobrze kryty albo że nie ma takich dowodów, które obarczają go winą za te wszystkie skandale i afery korupcyjne, które dotykały Międzynarodową Światową Federację Piłkarską. Teraz pewnie otrzymał informacje, że skoro jego najbliższy współpracownik został zatrzymany, to następną osobą będzie on i jedynym słusznym rozwiązaniem było podanie się do dymisji. Oczywiście mówi, że to dla dobra federacji…  To jest więc swego rodzaju ucieczka. Dziwna sprawa, bo wydawało mi się, że on spokojnie dokończy swoje dzieło i potem odejdzie. Ciekaw jestem co będzie dalej, bo jeśli Blatter ma jakieś zarzuty, to pewnie prędzej czy później zostaną mu one przedstawione.


Statut FIFA jest jednak taki, jaki jest, i w zasadzie trudno się spodziewać rewolucyjnych zmian. Jeśli przyjdą nowe wybory, to dalej problem będzie taki, że istnieje dużo federacji, które łatwo skorumpować.


To jest racja. Więc kwestia jednego mandatu na jeden kraj musi zostać zmieniona. Kiedy np. będzie ośmiu kandydatów z Niemiec, pięciu z Francji i czterech z Hiszpanii, a tylko po jednym z tych mniejszych federacji, które nie mają zupełnie wpływu na to, co dzieje się w światowym futbolu. Wówczas tych możliwości na przeprowadzenie tego typu działań będzie mniej. Pytanie jest teraz jednak takie: kto będzie nowym szefem FIFA i z jakiego kierunku będzie on się wywodził?


Jakie są szanse Michaela Platiniego na objęcie tego stanowiska?


Myślę, że na razie on ma swoją misję do spełnienia. Byłoby to dla mnie dziwne, że przed EURO 2016 we Francji objąłby takie stery. Natomiast jeśli będzie to możliwe, jeśli dostanie na tyle dużo wsparcia, to na pewno tak. Wiemy doskonale, ze misja Platiniego jeszcze nie dobiegła końca, natomiast jego wielkim marzeniem, Jest objęcie światowej federacji. Nie udało się to kiedyś Lennartowi Johanssonowi, który przegrywał waśnie z Blatterem, choć wydało się, że Skandynaw to osoba, która przejmie stery, to ci, którzy decydowali twierdzili inaczej.

 

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.