Biało-czerwoni prowadzą w grupie D z 11 punktami. Jeśli marzą o zajęciu pierwszego lub drugiego miejsca na koniec eliminacji, co daje bezpośredni awans do turnieju we Francji, nie mogą pozwolić sobie w sobotę na potknięcie z najsłabszym obok Gibraltaru rywalem.

- Na pewno będziemy musieli się starać szybko zdobyć bramkę. W Tbilisi (Polska wygrała 4:0) trudno nam się grało w pierwszej połowie. Kiedy jednak zdobyliśmy gola po przerwie, było nam zdecydowanie łatwiej. Teraz ciężko wyrokować, jaki przebieg będzie miał sobotni mecz. Wszystko może się zdarzyć, choć jesteśmy już na tyle dobrą drużyną, żeby poradzić sobie z Gruzinami. Wiemy, że to będą bardzo ważne dla nas trzy punkty w tych eliminacjach - zadeklarował obrońca Borussii Dortmund Łukasz Piszczek.

Z drugiej strony piłkarz Jagiellonii Białystok Nika Dżalamidze uważa, że jego zespół wyciągnął wnioski po dotkliwej porażce w listopadzie (grał w tamtym meczu, na spotkanie w Warszawie nie został powołany).

- Nie musi być wcale tak źle, mimo że rywalizujemy na wyjeździe. Nowy szkoleniowiec Kachaber Cchadadze zmienia styl naszego zespołu na bardziej ofensywny. Chce grać bardziej do przodu, odważniej niż dotąd - mówił 23-letni pomocnik.

Szanse Gruzinów na awans są niewielkie. Po pięciu kolejkach mają trzy punkty i wyprzedzają tylko Gibraltar z zerowym dorobkiem. Przed nimi są także Irlandczycy (osiem punktów), Szkoci i Niemcy (po dziesięć). W pozostałych meczach tej grupy Irlandia podejmie w Dublinie Szkocję, a Gibraltar zagra z Niemcami w portugalskim Faro.

W listopadzie w Glasgow gospodarze pokonali rywala z "Zielonej Wyspy" 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Shaun Maloney po błyskotliwie rozegranym rzucie rożnym.

- To będzie podobny mecz, ale nie sądzę, żeby znów nam tak wyszedł stały fragment gry. W tej chwili ten gol to jeden z najważniejszych momentów mojej kariery. Mam nadzieję, że przełoży się to na pozytywne zakończenie eliminacji - powiedział 32-letni pomocnik, cytowany w serwisie uefa.com.

Najciekawsze spotkania szóstej kolejki rozegrane zostaną w piątek. W grupie A prowadzący Czesi z 13 punktami zmierzą się na wyjeździe z Islandią, która ma o punkt mniej. Dopiero trzecie miejsce zajmuje Holandia - siedem pkt. Jej rywalem będzie Łotwa.

W Reykjaviku z powodu kontuzji nie wystąpi podstawowy napastnik David Lafata. Selekcjoner Pavel Vrba będzie musiał zdecydować, kto zajmie jego miejsce. Najpoważniejszymi kandydatami są Tomas Necid oraz Milan Skoda.

- To podobny typ piłkarzy. Powiedziałbym, że przypominają mi Jana Kollera. Lubią twardą walkę o piłkę, co może zadziałać na naszą korzyść przy fizycznie grającej defensywie Islandii - analizował szkoleniowiec.

Również w grupie B dojdzie do starcia wicelidera - Walii - z prowadzącą Belgią. Oba zespoły zgromadziły po 11 punktów i są dotychczas niepokonane. Za nimi jest Izrael z dziewięcioma "oczkami".

Lider grupy H Chorwacja stoi przed szansą zapewnienia sobie dużego komfortu przed pozostałymi meczami eliminacji Euro 2016. Przed własną publicznością zmierzy się bowiem z Włochami, którzy tracą do niej dwa punkty. Gwiazdą gospodarzy jest obecnie Ivan Rakitic - pomocnik Barcelony, który wywalczył z Katalończykami potrójną koronę.

- Niezależnie od tego, ile wysiłku wkładam w końcówkę tego najlepszego w mojej karierze sezonu, moim ogromnym marzeniem jest przypieczętowanie tych występów wygraną z Włochami. W Mediolanie (remis 1:1) byliśmy lepszym zespołem, ale to nie znaczy, że w Splicie będzie nam łatwo - ocenił Rakitic.

W pozostałych meczach na szczycie w sobotę pierwsza w grupie F Rumunia zagra w Belfaście z mającą o punkt mniej Irlandią Północną, a dzień później Anglia, z kompletem zwycięstw, zmierzy się w Lublanie ze Słowenią (9 pkt) w grupie E.

Siódmą kolejkę spotkań eliminacji ME 2016 zaplanowano na 3-5 września.