Piłkarze Śląska dostali wolne zaraz po ostatnim meczu sezonu z Pogonią Szczecin. Ze względu na grę w eliminacjach Ligi Europejskiej urlopy nie będą jednak długie, bo już 23 czerwca zawodnicy mają się stawić na pierwsze zajęcia przygotowawcze do nowych rozgrywek. Przez dwa dni piłkarze będą przechodzili badania, a następnie wyjadą na tygodniowe zgrupowanie do oddalonej od Wrocławia o zaledwie 25 km Trzebnicy.

Jeżeli pierwszy mecz eliminacji Ligi Europejskiej odbędzie się na wyjeździe, Śląsk ze zgrupowania wróci 30 czerwca, a jeżeli będzie miał grać u siebie, 1 lipca. Ponieważ obóz będzie wyjątkowo krótki, a w perspektywie będą spotkania w europejskich pucharach, podopieczni trenera Tadeusza Pawłowskiego mają w planach tylko jeden sparing, który zostanie rozegrany 27 czerwca.

Jak powiedział prezes klubu Paweł Żelem, Śląska czyni starania, aby w Trzebnicy z zespołem trenowało już trzech nowych zawodników. Nie oznacza to jednak automatycznie, że pozyskani gracze zagrają w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Ponieważ wrocławian nie stać na razie na transfery gotówkowe, zamierzają ściągać jedynie piłkarzy, którym kontrakty wygasają w czerwcu. Formalnie więc zawodnikami Śląska staną się 1 lipca, a termin zgłaszania graczy do europejskich pucharów upływa 22 czerwca.

Poza trzema zawodnikami, którzy już teraz mają dołączyć do ekipy, jeszcze dwóch ma być sprowadzonych latem. Na razie jednak wstrzymano się z ruchami, bo nie jest wykluczone, że będzie Śląsk stać na transfery gotówkowe, bowiem jeszcze w czerwcu miasto Wrocław chce ogłosić przetarg na sprzedaż 49 procent akcji klubu, które posiada. Pozostałe udziały ma Wrocławskie Konsorcjum Sportowe, w skład którego wchodzą Hasco-Lek, PB Inter System i Supra Invest.

Konsorcjum wstępnie wyraziło chęć wykupu akcji od miasta, ale też nie wykluczyło sprzedaży swoich, jeżeli znajdzie się ktoś gotowy do przejęcia Śląska. Prezes Żelem liczy, że ewentualne zmiany właścicielskie mogą spowodować, że znajdą się dodatkowe pieniądze na transfery.