Szwajcarzy na tropie FIFA: aż 53 podejrzane transakcje!

Piłka nożna
Szwajcarzy na tropie FIFA: aż 53 podejrzane transakcje!
fot. PAP/EPA
Kto, komu płacił? Kto pieniądze dostawał?

Pętla wokół władz światowego futbolu się zaciska. Nie tylko FBI tropi korupcję, śledztwo prowadzi także szwajcarska prokuratura. I ma konkretne rezultaty. Prokurator Generalny Michael Lauber ujawnił w środę, że bada 53 przelewy, które mogły ukrywać pranie brudnych pieniędzy. W sumie szwajcarskie banki zgłosiły aż 104 transakcje.

Lauber po cichu pracuje na opinię anioła śmierci władz światowej piłki. Kto wie, czy to nie on jest groźniejszy (z punktu widzenia Seppa Blattera i spółki) niż FBI, które z hukiem weszło do siedziby FIFA? Prokurator Generalny Szwajcarii jest zdeterminowany, żeby wyjaśnić przestępstwa popełniane przez członków organizacji, która znajduje się na terytorium jego kraju. I nie przejmuje się wcale możliwymi konsekwencjami własnego śledztwa.


Zapytany, czy zdaje sobie sprawę z tego, że jego śledztwo może zniszczyć harmonogram przygotowań do mistrzostw świata w Rosji (2018) i Katarze (2022) odpowiedział: "Nie przejmuję się harmonogramem FIFA. Troszczę się tylko o własny harmonogram. Nie obchodzi, że gdzieś przy okazji coś może się rozsypać". Zapowiada, że śledztwo może potrwać bardzo długo, miesiące, a może nawet lata, bo materiału są niewyobrażalne wprost ilości. Podobno dane zgromadzone przez szwajcarską prokuraturę liczą niemal dziewięć terabajtów, co w przeliczeniu na dokumenty tekstowe daje 750 milionów stron.


Lauder nie musi się spieszyć, on ma czas. Właśnie został wybrany przez Zgromadzenie Federalne na kolejną kadencję - do 2019 roku. Był jedynym kandydatem i dostał 195 na 216 głosów.


Lauder współpracuje też ze szwajcarskimi bankami i chwali sobie tę współpracę. Podczas konferencji prasowej w Bernie powiedział, że "banki wypełniły wszystkie zobowiązania, jakie nakłada na nie prawo szwajcarskie." Jeśli ktoś myślał, że szwajcarskie banki będą ukrywały to, co działo się na ich kontach i pozostaną ślepe na podejrzane przelewy, gdy cały świat jest zbulwersowany skalą korupcji w FIFA, to był w błędzie.


Szwajcarzy mają także dokumenty z innych źródeł, m.in. od zajmującej się marketingiem sportowym firmy Kentaro. To ta agencja organizowała mecz Argentyna - Brazylia w Dausze, w 2010 roku, na kilka tygodni przed ogłoszeniem decyzji, że to Katar zorganizuje mundial w 2022 roku. Przelewy za tamto spotkanie nie podobają się szwajcarskiej prokuraturze.


Nie wykluczył także jednoznacznie, że jego śledztwo nie obejmuje samego Seppa Blattera. - To śledztwo jest naprawdę dynamiczne i może nas zaprowadzić w każdą stronę - powiedział Lauber. Drżyj, Seppie. Szwajcarzy węszą.

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze