GP Niemiec: Marquez wraca do gry!

Moto
GP Niemiec: Marquez wraca do gry!
fot. PAP

Obrońca mistrzowskiego tytułu w MotoGP, Hiszpan Marc Marquez był najszybszy w obu piątkowych sesjach treningowych przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Niemiec na torze Sachsenring.

 

W pierwszej sesji motocyklista ekipy Repsol Honda był aż o trzy dziesiąte sekundy szybszy od Valentino Rossiego. W drugiej o jedną dziesiątą wyprzedził Bradleya Smitha. 22-letni Hiszpan, który od 2010 roku zawsze wygrywał w Niemczech po starcie z pole position – w dwóch ostatnich latach w MotoGP – bardziej zadowolony był jednak z czegoś innego. „Dzisiaj potwierdziliśmy, że zmiany dokonane w Holandii sprawdzają się także na innym torze” - przyznał obrońca tytułu, który od poprzedniej rundy korzysta z podwozia w ubiegłorocznej specyfikacji, dzięki czemu jego Honda zachowuje się dużo bardziej przewidywalnie. Po piątkowych treningach nie ma wątpliwości, że w ten weekend karty rozdawał będzie właśnie Marquez.

 

O ile pierwszy trening tuż za nim zakończył Valentino Rossi, w drugiej sesji prowadzący w tabeli Włoch był dopiero siódmy i sam przyznał po wszystkim, że nieco zagubił się szukając odpowiednich ustawień swojej Yamahy. Podobnie było z jego zespołowym kolegą i wiceliderem generalki, Jorge Lorenzo, który rano tracił czas na wyjściu z ostatniego łuku i hamowaniu do pierwszego, ale popołudniu poprawił z ekipą ustawienia elektroniki i awansował na czwarte miejsce. Obaj z Rossim podkreślali jednak, że o ile Marquez swoje najlepsze kółka kręcił na świeżyć oponach, oni pod koniec drugiej sesji korzystali ze zużytego ogumienia. W sobotę obaj mogą więc wyraźnie zbliżyć się do obrońcy tytułu. Podobnie zrobi z pewnością Dani Pedrosa, który musi poprawić jeszcze wejścia w zakręty.

 

Nieco mylące jest nie tylko drugie miejsce Bradleya Smitha, ale także trzecia pozycja Andrei Iannone. Ducati walczy w ten weekend z podsterownością w długich łukach i choć miękkie opony pozwoliły Iannone na awans pod sam koniec sesji, to jednak nie ma mowy o używaniu ich podczas wyścigu. Włochów czeka długi weekend. Nieco zaskakująco, podobnie jest z Suzuki. Aleix Espargaro był w piątek szósty, a Maverick Vinales dopiero czternasty. Nie pomogły ani miękkie opony, ani specjalne malowanie. Problemy miał w piątek także Cal Crutchlow, który pod koniec sesji wyjechał na tor najprawdopodobniej na wadliwej oponie i nie mógł poprawić czasu uzyskanego na 32 okrążeniu na mocno zużytym komplecie. Solidnie weekend rozpoczął za to jego zespołowy kolega, Scott Redding, który rano był trzeci, a popołudniu ósmy.

 

Pierwsze treningi oznaczały także pierwsze wywrotki. Pol Espargaro widowiskowo wyleciał z toru w jedenastym zakręcie – najszybszym w całym kalendarzu, gdzie wkrótce na poboczu dołączył do niego Alvaro Bautista. Przewrócił się również zastępujący kontuzjowanego Karela Abrahama Japończyk Hiroshi Aoyama, podczas gdy wracający do MotoGP Michael Laverty zaparkował swoją Aprilię na poboczu z powodu problemów technicznych, ale wcześniej zdążył pokazać się z dobrej strony i zbliżyć do bardziej doświadczonego Bautisty. Stawkę zamknął w piątek wracający na tor po niemal rocznej przerwie Claudio Corti, który zastępuje kontuzjowanego faworyta lokalnej publiczności, Stefana Bradla.

 

Weekend w Niemczech zakończył się już dla Portugalczyka Miguela Oliveiry, który upadł w pierwszym zakręcie i złamał kość w lewym śródręczu. Trzeci zawodnik tabeli Moto3 jest już w drodze do rodzinnej Portugalii, gdzie w sobotę poddany zostanie operacji. Najszybszy w obu sesjach Moto3 był w piątek lider tabeli Danny Kent, podczas gdy treningi Moto2 padły łupem Sama Lowesa i Miki Kallio. Brytyjczyk otrzymał w ten weekend nowe podwozie, ale postanowił zostać jednak przy starej ramie. Startujący ze złamanym obojczykiem obrońca tytułu Tito Rabat wywrócił się niegroźnie w siódmym zakręcie i zakończył dzień poza ścisłą czołówką, podobnie jak lider tabeli, Johann Zarco. Niebezpiecznie wyglądało zderzenie Luisa Saloma i Alexa Ponsa, które na szczęście zakończyło się bez kontuzji. W drugiej sesji Moto2 aż 22 zawodników zmieściło się w siedmiu dziesiątych sekundy. Przed wakacyjną przerwą w niedzielę czekają nas więc niesamowicie zacięte wyścigi.


Najpierw jednak sobotnie kwalifikacje. Bezpośrednie relacje w Polsacie Sport News i na portalu Polsatsport.pl.

Michał Fiałkowski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze