Do niedawna starcie pomiędzy Michałem Materlą i Mamedem Chalidowem wydawało się niemożliwe do realizacji. Zawodnicy jeszcze przed galą w trójmiejskiej Ergo Arenie zapewniali, że nawet nie chcą myśleć o takim zestawieniu, ale zwycięstwo szczecińskiego Berserkera w starciu z Tomaszem Drwalem odmieniło sytuację. W mediach coraz częściej mówiło się o patologicznej sytuacji w kategorii średniej, a głos zabrali m.in. Jan Błachowicz czy Borys Mańkowski. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nadeszła odpowiednia pora, aby wyjaśnić, który z zawodników jest prawdziwym numerem 1. dywizji -84 kg.

 

Zawodnicy nie mają zamiaru dłużej wysłuchiwać krytyki i wezmą sprawy w swoje ręce. Mamed Chalidow w wywiadzie dla ValeTudo.ru zdradził, że jego starcie z Michałem Materlą dojdzie niedługo do skutku. Stanie się to najprawdopodobniej już pod koniec bieżącego roku.

 

Drwal przegrał z Materlą i walka z nim nie ma sensu. Następne moje starcie zaplanowane jest na koniec listopada – początek grudnia. Będzie to walka o pas i odbędzie się w Krakowie. Ciężko mi było bić się z kimś bliskim. Ale sport, to sport i podjąłem decyzję , że trzeba szanować naszych kibiców i dać tę walkę. Nie chcemy wyjaśniać między sobą, kto jest lepszy. Tego wymagają nasi kibice. Można powiedzieć, że my, jako sportowcy bez nich nie istniejemy na arenie, dlatego to wszystko dla nich - zdradził Chalidow w wywiadzie dla ValeTudo.ru.