Po dwóch pierwszych kolejkach nowego sezonu, w których Zagłębie grało dwa razy u siebie i zdobyło tylko punkt (z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1 i z Koroną Kielce 0:2), nastroje w Lubinie były minorowe. Po ostatnim weekendzie wszystko się zmieniło, a to za sprawą nieoczekiwanego zwycięstwa zespołu trenera Piotra Stokowca w Białymstoku z Jagiellonią (2:1).

 

Zawodnicy po tym spotkaniu nie ukrywali, że kluczowa była rozmowa, jaką odbyli w szatni w przerwie, kiedy jeszcze przegrywali 0:1. Wspólne motywowanie się i wiara w wygraną sprawiły, że w drugiej połowie zdołali zdobyć dwa gole. Trener Stokowiec, aby podtrzymać tę atmosferę, zabrał w tygodniu poprzedzającym spotkanie z Termalicą całą drużynę na kręgielnię.

 

Kapitan lubińskiej jedenastki Konrad Forenc przyznał, że takie spotkania z całym sztabem szkoleniowym i zespołem mają bardzo korzystny wpływ na atmosferę. „Można wtedy porozmawiać w luźnej atmosferze i zacieśnić więzi, co procentuje później na boisku. Wiadomo, że każdy już myśli o meczu z Termalicą, ale takie wypady to fajna odskocznia od codzienności” – dodał.

 

W Lubinie nastroje poprawił nie tylko wynik meczu z Jagiellonią, ale również dobra gra pozyskanego kilka tygodni wcześniej Jana Vlasko. Przed wyjazdem do Białegostoku słowacki pomocnik zmagał się z urazem, nie trenował i dlatego spotkanie z Jagiellonią zaczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w 61. minucie, a chwilę później lubinianie doprowadzili do remisu. Przy tej akcji nie miał jeszcze udziału, ale przy zwycięskim golu zaliczył asystę.

 

„Mogę grać lepiej, bo wiem na co mnie stać. Kolejne minuty na boisku procentują i zgrywam się z kolegami. Ważne, aby dopisywało zdrowie, bo wtedy będę mógł się skupić tylko na grze. W tym tygodniu trenowałem już z zespołem i normalnie przygotowywałem się do spotkania z Termalicą. Oczywiście musiałem uważać jeszcze na nogę” – powiedział Vlasko.

 

Ze względu na przebudowę stadionu w Niecieczy Termalica, która w tym sezonie nie zdobyła jeszcze punktu ani gola, podejmie Zagłębie w Mielcu. Ostatni raz w tym mieście lubinianie grali 8 maja 1996 roku i po golach Jarosława Krzyżanowskiego oraz Radosława Kałużnego wygrali z miejscową Stalą 2:1. Z Termalicą Zagłębie w poprzednim sezonie mierzyło się w pierwszej lidze i dwa razy padł remis 1:1.

 

Początek spotkania Termalica – KGHM Zagłębie w piątek o godz. 20.30.