Kiedy Tomasz Adamek przegrał pojedynek z Arturem Szpilką na poprzedniej gali Polsat Boxing Night wydawało się, że „Góral” w ringu się już nie pojawi. – Mój czas się kończy. Czas już zejść ze sceny, prawdopodobnie to była moja ostatnia walka – mówił. Jak się okazało na sportowa emerytura poważnie mu się znudziła, gdyż już 26 września Adamek skrzyżuje rękawice z Przemysławem Saletą.

Ale jak przystało na byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych Adamek zapewne stwierdził, że niegodne byłoby pożegnanie się ze sportem po porażce. I to w takim stylu. – Byłem zdecydowanie za wolno, przez co nie mogłem wyprowadzić żadnego ciosu - powiedział po kilku miesiącach. I trzeba się z tym zgodzić – dlatego decyzja o walce z Saletą wydaje się być całkiem rozsądna.

Nie chciałbym być pamiętany przez kibiców właśnie z ostatniej walki (ze Szpilką – przyp.red.). Kibice pamiętają mnie jako wojownika. Tak zaczynałem wielkie pojedynki i tak chcę zakończyć. Jak zakończyć, to właśnie jako wojownik. Nie jako zawodnik, który nie zadaje ciosów. Fani nie chcę oglądać takich pięściarzy – mówi Adamek.

„Góral” zaczął już przygotowania pod okiem trenera Rogera Bloodwortha. – Od razu dobrze markuje co robi przeciwnik, zna go, więc staram się dostosować i pamiętać. Kibice czasami mówią, że on nic nie mówi w ringu. To nic nie pomoże, tam jest tylko walka. Teraz musimy pracować nad taktyką – ocenił.

Z kolei ostatnią walką w karierze Salety była ta z 2013 roku, kiedy przeciwnikiem był Andrzej Gołota. Saleta wygrał przez nokaut w szóstej rundzie. Po dwóch latach powalczy raz jeszcze. Przygotowania do walki z Adamkiem już rozpoczął – konkretnie w Warszawie.

Wcześniej miałem treningi wytrzymałościowe, natomiast teraz dochodzą ćwiczenia typowo bokserskie. Odbyłem już – może nie sparing – ale pierwszy kontakt z przeciwnikiem. Zaczęło się to, co lubię najbardziej – mówił.

Jak przyznaje sam Saleta, cieszą go informacje o dobrej formie Adamka, aczkolwiek on woli skupić się na sobie. A do zrobienia ma jeszcze kilka rzeczy. Przede wszystkim zbijanie wagi nie idzie po jego myśli. – Spodziewałem się, że będzie się to działo nieco szybciej – powiedział. Do 26 września powinien jednak zdążyć.

Raport z przygotowań Tomasza Adamka i Przemysława Salety zobacz w załączonych materiałach wideo!