- Urazu doznałem w poprzednim tygodniu. Ostatnio sporo grałem - pięć meczów w Waszyngtonie, cztery w Montrealu. Czuję ból w biodrze. Z trudem dograłem w Kanadzie do końca półfinał. To wstyd kreczować - zaznaczył zajmujący piąte miejsce w rankingu ATP Nishikori.

 

W poprzednim sezonie dotarł do finału wielkoszlemowego US Open. Azjata zapewnił, że jego start w tegorocznej edycji tej imprezy, która rozpocznie się 30 sierpnia, nie stoi pod znakiem zapytania.

 

- Jestem pewny, że wszystko będzie dobrze. Potrzebuję tygodnia przerwy i mam nadzieję, że w Nowym Jorku zagram dobrze - podkreślił.

 

W Cincinnati w singlu wystąpi Jerzy Janowicz, który w poniedziałkowy wieczór czasu polskiego zmierzy się w pierwszej rundzie z rozstawionym z "14" Francuzem Gaelem Monfilsem. Transmisja w Polsacie Sport.