Jeszcze 24 godziny temu angielskie media donosiły o ofercie Arsenalu – londyńczycy oferują ponoć 21 milionów funtów za Polaka. Sevilla jest skłonna sprzedać go za 30 milionów euro, czyli tyle ile wynosi klauzula odstępnego. Problem w tym, że po aktualnym kursie europejskiej waluty będzie o kwota zbliżona do wspomnianych 21 milionów funtów. Mimo że jeszcze niedługo mówiło się nawet o 26 milionach.


Jeszcze przed startem rozgrywek największy dziennik sportowy w Hiszpanii przeprowadził wywiad z Krychowiakiem. Wówczas pomocnik Sevilli powiedział: - Nie rozmawiałem z moim agentem przez wakacje, ale niebawem to zrobię. W piłce niczego nie można być pewnym, ponieważ nie wiemy, co wydarzy się jutro albo w następnym tygodniu. Jestem szczęśliwy w Sevilli.


Polak czuje się w Hiszpanii bardzo dobrze, ale czy będzie w stanie odmówić Arsene’owi Wengerowi? Albo Rafaelowi Benitezowi? Przecież Real też jest zainteresowany „Krychą”. Tak przynajmniej donosi „As”. – Krychowiak to prawdziwy klejnot – napisali dziennikarze, dodając, że 30 milionów euro nie będzie stanowiło problemu dla działaczy ze stolicy Hiszpanii.

 

Krychowiak ma pęknięte żebro


Na razie jednak Krychowiak musi wyleczyć pęknięte żebro. Być może przerwa w treningach pomoże w podjęciu decyzji dotyczącej przyszłego pracodawcy? Reprezentant Polski ma wrócić do treningów za dwa tygodnie.