Marcin Lepa: Przedłużył nam się ten mecz dzięki trzeciemu setowi, ale myślę, że chcieliście tego. Chcieliście pokazać Francuzom, że nie będzie tak łatwo.

 

Michał Kubiak: Chcieliśmy wygrać, chcieliśmy zrobić to przede wszystkim dla siebie, żeby w doskonałych nastrojach jechać do Japonii. Taki był nasz cel i ten cel został osiągnięty. Dwa pierwsze sety meczu z Francją nie były takie, jak byśmy chcieli, przede wszystkim ze względu na naszą grę. Nie było spokoju, było nerwowo, ta siatkówka była szarpana. To było spowodowane również tym, że to trzeci dzień turnieju, ale musimy się liczyć z tym, że w Japonii tych dni meczowych będzie jedenaście.

 

To się przydaje takie poczucie zmęczenia meczowego, granie cztery dni z rzędu?

 

Tak. My po to tu przyjechaliśmy, żeby ten cykl rozpocząć. Jedziemy do Japonii pozytywnie nastawieni. Nic, tylko dalej wygrywać. Nie chcę tu składać żadnych deklaracji, jedziemy tam, by zwyciężać w każdym kolejnym meczu, tak jak to zrobiliśmy cztery lata temu i mam nadzieję, że nam się to uda.

 

Panie kapitanie, fajnie patrzeć na twarze młodych chłopaków - wcześniej Bieniek, teraz Szalpuk, którzy wchodzą do tej drużyny i wnoszą pozytywną energię?

 

Oczywiście. Słowa uznania dla nich, że się nie przestraszyli i - sorry za określenie - mają chłopaki jaja. Polska reprezentacja będzie z nich na pewno miała pociechę.

 

 

Rozmowa z Michałem Kubiakiem w załączonym materiale wideo.