Marcin Feddek: Dzisiaj sporo napracowałeś się na tej lewej stronie boiska. Mateusz Borek powiedział nawet o Tobie: "Polski Roberto Carlos". Pamiętam, że krzywiłeś się na myśl o grze na obronie, ale dzisiaj zaprezentowałeś się naprawdę dobrze...

Maciej Rybus: Co mogę powiedzieć? Szkoda, że to skończyło się takim, a nie innym rezultatem. Była naprawdę duża szansa, żeby zrobić dobry wynik, a dla nas to byłby chociaż remis. Ja coraz lepiej czuję się na lewej obronie - im więcej gram na tej pozycji, tym jest lepiej. Większy stres niż dzisiaj, miałem przed tym pierwszym meczem z Gruzją. Muszę dalej pracować i zobaczymy czy trener nadal będzie na mnie stawiał na tej pozycji.

 

Boniek: Graliśmy najlepszą piłkę za czasów Adama Nawałki

Zaskakująco dobrze przy Twojej lokomocji czytasz grę, a po drugie bardzo dużo dawałeś w ofensywie - praktycznie każda akcja z Grosickim do było oskrzydlanie zawodnika. Właściwie byłeś jednym z niewielu piłkarzy, którym nie zabrakło siły aż do końca.

Końcówka była już taka, że "odcięło" mi prąd. Do 70. minuty ten mecz wyglądał fajnie, a później zabrakło mi i całej drużynie sił. Wtedy Niemcy mogli kontrolować już sytuację na boisku. Skończyło się porażką, ale nie ma się czego wstydzić.

Cała rozmowa z Maciejem Rybusem w załączonym materiale wideo.