Jesteśmy bardzo zadowoleni, organizacja jest znakomita, a przecież jesteśmy w kraju, w którym siatkówka nie jest zbyt popularna, a nawet jest sportem niszowym - powiedział Wlazły.

 

Radości z możliwości rywalizacji ze Skrą nie krył siatkarz klubu IBB Polonia Londyn Bartosz Kisielewicz. - Nie codziennie przecież taki zespół przyjeżdża do Londynu - zaznaczył.

 

Fajny pomysł, szczytna idea - podsumował inicjatywę wiceprezes PZPS Waldemar Wspaniały.

 

Turniej London Legacy Volleyball Cup został zorganizowany w trzecią rocznicę londyńskich igrzysk olimpijskich, a także w celu popularyzowania siatkówki na Wyspach Brytyjskich. Dzięki współpracy IBB Polonii, która występuje w lokalnej lidze, z brytyjską federacją do udziału w imprezie zostały zaproszone także profesjonalne zespoły, oprócz Skry, także niemiecki VfB Friedrichshafen i mistrz Anglii Team Northumbria.

 

Z okazji obchodów 75. rocznicy Bitwy o Anglię zwycięzca turnieju otrzyma Puchar Polskich Lotników - odlany z brązu model myśliwca Spitfire. W niedzielnym finale Skra zagra z VfB Friedrichshafen.