Wszystko po tym, jak niedawno do Bostonu Kanarkowi zaprosili pastora Guilhermę Batistę. Ten zebrał kilku zawodników i modlił się z nimi, a następnie zamieścił zdjęcia na jednym z portali społecznościowych. Na zdjęciach widoczni byli Kaka, David Luiz, Alisson, Douglas Santos, Douglas Costa, Fabinho, Jefferson, Lucas, Marcelo Grohe i Lucas Lima.

 

Pastor szefem?

 

- Szanuję każdą religię, ale w czasie zgrupowania nie chcę żadnego manifestowania wyznania, czy kwestii politycznych. Niedawne wydarzenie miało miejsce bez mojej zgody i więcej na coś takiego nie pozwolę – powiedział Dunga w czasie konferencji. – Niektórzy pastorzy chcą zyskać rozgłos dzięki tego typu modlitwom, a my przecież jesteśmy reprezentacją kraju, a nie zgromadzeniem modlitewnym.

 

Być może Dunga ma też za złe pastorowi Batiście fakt, że ten zrobił sobie także zdjęcie z selekcjonerem Canarinhos, a później również zamieścił je na jednym z portali, nazywając się „szefem”.

 

Wystąpienie Dungi jest szeroko komentowane w Brazylii. Tym bardziej, że w Kraju Kawy jest spora grupa sportowców, którzy otwarcie manifestują przywiązanie do religii. Jednym z nich jest Kaka, świadek i jeden z najbardziej znanych „Atletów Chrystusa”, jak są nazywani. W dodatku w Brazylii większość to ewangelicy, spora częśc mieszkańców i sportowców to katolicy, a kilka procent to także wyznawcy innych mniejszych religii. Niemal każdy jednak deklaruje się jako osoba wierząca.

 

Neymar (nie)równy Messiemu?

 

Innym głośnym tematem był brak na liście powołanych przez Dungę napastnika Barcelony, Neymara. Oto lista piłkarzy na starcia z Chile (5.10) i Wenezuelą (13.10): Jefferson (Botafogo), Marcelo Grohe (Gremio),  Alisson (Internacional), Fabinho (Monaco), Rafinha (Bayern), Filipe Luis (Atletico), Marcelo (Real Madryt), David Luiz i Marquinhos (PSG), Miranda (Inter), Gil (Corinthians), Luiz Gustavo (Wolfsburg), Fernandinho (Manchester City), Elias i Renato Augusto (Corinthians), Lucas Lima (Santos), Lucas (PSG), Willian i Oscar (Chelsea), Phillipe Coutinho (Liverpool), Firmino (Liverpoool), Hulk (Zenit), Douglas Costa (Bayern).

 

Być może to efekt medialnej nagonki, która mówiła o uzależnieniu reprezentacji od Neymara. Teraz więc selekcjoner postanowił udowodnić, że tak nie jest. Sprawe natychmiast skomentował Roberto Carlos, były obrońca reprezentacji: - Neymar to w tej chwili największa gwiazda futbolu obok Messiego i Ronaldo. Może nawet na równi z nimi. Choć prawdą jest, że reprezentacji daje nico mniej niż swemu klubowi – powiedział były lewy obrońca Canarinhos.