Nasz kraj zgłosił oficjalny akces, ale tylko pod warunkiem, że Eurobasket zostanie rozegrany w tegorocznej formule, czyli w czterech krajach.  Decyzja o tym, czy turniej będzie miał jednego, czy czterech gospodarzy ma zapaść w sobotę podczas spotkania zarządu federacji.

Dużo wskazuje na to, że formuła z czteroma gospodarzami spodobała się decydentom. Wprowadzono ją awaryjnie, po tym jak z organizacji mistrzostw wycofała się Ukraina. Efekt okazał się obiecujący. Przede wszystkim znacznie poprawiła się frekwencja w pierwszej fazie imprezy, bo na meczach gospodarzy niemal zawsze był komplet publiczności.


Wygląda więc na to, że działacze FIBA Europe będą chcieli powtórzyć sukces.  A to oznacza szansę dla Polski.  Poza naszym krajem aplikację złożyło jeszcze 12 innych państw. 


Kandydatura Polski nie jest bez szans.  Nasz kraj ma już doświadczenie w organizacji takiej imprezy. Byliśmy gospodarzem mistrzostw w 2009 roku. Polska aplikowała też do współorganizacji trwającego turnieju. Ale wtedy przegraliśmy wyścig z Niemcami, Francją, Łotwą i Chorwacją.


Decyzja o tym, kto zorganizuje turniej w 2017 roku ma zapaść jesienią tego roku. Wiadomo natomiast, że będzie to ostatni Eurobasket w cyklu dwuletnim. Kolejne mistrzostwa mają zostać rozegrane w 2021 roku.