Łasko przyznał, że dla niego najlepszym rozwiązaniem byłby awans do Rio i Polski, i Italii. - Ale to będzie bardzo trudne, bo przecież w grze liczą się też Amerykanie. Polacy zasłużyli na awans po tym, co pokazali w turnieju (na razie nie przegrali). Wtorkowy mecz z Japonią był w wykonaniu biało-czerwonych nieco słabszy, ale trudno jest utrzymać maksymalną koncentrację cały czas. Na pewno mecz będzie ciekawy, bo oba zespoły bardzo chcą wygrać - dodał były atakujący Jastrzębskiego Węgla, który przeniósł się latem do ligi chińskiej.

 

Porażka z Włochami i brak awansu do Rio? Ten koszmar jest możliwy!

 

Podkreślił, że PŚ to "mordercze" zawody. - Masakra. 11 meczów w tak krótkim czasie i to wszystkie ważne. Ktoś, kto organizuje coś takiego, sam najpierw powinien przez taki turniej przejść. Pamiętam, że długo odczuwałem skutki udziału w takiej rywalizacji - powiedział.

 

Po 10. kolejkach ekipa Stephane'a Antigi jest jedyną niepokonaną drużyną. Włosi we wtorek pokonali Argentynę 3:2 i tak samo jak Polacy marzą o zdobyciu przepustki na igrzyska. By ją uzyskać, muszą wygrać z biało-czerwonymi za trzy punkty. Biało-czerwoni jeszcze nigdy nie zdobyli Pucharu Świata.

 

Brawa i słowa uznania należą się całej polskiej drużynie. Ale według mnie szczególnie trzeba docenić to, co prezentuje Michał Kubiak. Zrobił gigantyczny postęp - chwalił byłego kolegę z Jastrzębskiego Węgla Łasko.

 

Zauważył, że we Włoszech PŚ nie wywołuje tak wielkiego zainteresowanie mediów, jak w Polsce. - 90 proc. informacji dotyczy futbolu, ostatnio też sporo mówiło się i pisało o ME koszykarzy - stwierdził. Mecz Polska - Włochy rozpocznie się o godz. 3.30 polskiego czasu.