Fatalnie dysponowani na tym turnieju Irańczycy, którzy w ostatnich meczach polegli po 0:3 z  Kanadą i Australią, zmobilizowali się na kończący turniej mecz z Egiptem i zdecydowanie ograli mistrzów Afryki. Dwa pierwsze sety miały jednostronne oblicze. Persowie dobrze grali blokiem, zdołali zastopować najlepszego gracza rywali Ahmeda Abdelhaya. Wynik drugiego seta - 25:11 dla Iranu mówi zresztą wszystko o różnicy klas. Dopiero w trzeciej odsłonie udało się Egipcjanom nawiązać wyrównaną walkę, ale i tę partię przegrali 23:25. Postawa Iranu to jedno z największych rozczarowań tej edycji Pucharu Świata. Drużyna, która miała walczyć o czołowe lokaty, uplasowała się w dolnych rejonach tabeli z kiepskim bilansem 4 zwycięstwa - 7 porażek. Czy po takim występie Slobodan Kovac zachowa posadę selekcjonera tej reprezentacji?

 

W pierwszym dzisiejszym spotkaniu doszło do przykrej dla nas niespodzianki. Włosi ograli Polskę 3:1. Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego zapewnili sobie tym zwycięstwem udział w przyszłorocznym turnieju olimpijskim. Mistrzowie świata przegrali tylko jeden z jedenastu meczów, wcześniej ograli Tunezję 3:0, mistrza olimpijskiego Rosję 3:1, Argentynę 3:1, Iran 3:2, Wenezuelę 3:1, Kanadę 3:1, Egipt 3:0, Australię 3:0, USA 3:1 i Japonię 3:1. Ta jedna porażka może zepchnąć Polaków na trzeci stopień podium.

 

Jedyną drużyną bez zwycięstwa w turnieju pozostała Tunezja. Wicemistrzowie Afryki zakończyli imprezę na ostatnim miejscu w tabeli, z dwoma zaledwie punktami zdobytymi w starciach z Wenezuelą i Egiptem. W ostatniej grze wyraźnie ulegli Kanadzie, jedynie w drugiej partii tocząc wyrównaną walkę z rywalami.

 

 

Ogromne emocje przyniosła konfrontacja Japonii z Rosją. Gospodarze turnieju bardzo ambitnie podeszli do rywalizacji z mistrzami olimpijskimi i  - podobnie jak w poprzednim spotkaniu z Polską - sprawili faworytom wiele kłopotów. Znakomicie w ich szeregach prezentowali się Yuki Ishikawa (26 punktów) i Kunihiro Shimizu (24 punkty). Rosjanie z kolei grali, gdy im się chciało, stąd wiele przestojów, szczególnie w pierwszym i trzecim secie, które zakończyły się wygraną gospodarzy: premierową odsłonę Japończycy rozpoczęli od prowadzenia 6:1, w trzeciej partii wypracowali sobie na początku przewagę 7:2 i wygrali 25:21. W czwartym secie siatkarze Sbornej zabrali się do roboty, przeważali od początku seta (6:9, 10:14, 12:16) i zdołali doprowadzić do tie-breaka. Decydująca partia również zaczęła się od prowadzenia Rosjan (4:6, 6:8 - przy zmianie stron), ale Japończycy dogonili rywali, wyrównali stan seta na 13:13 po asie serwisowym Kunihiro Shimizu. Kolejne akcje padły jednak łupem Rosjan:  Ilja Własow atakiem ze środka dał im piłkę meczową, a as serwisowy Jewgienija Siwożeleza zakończył mecz. Japończycy bardzo pozytywnie zaprezentowali się w turnieju, grali widowiskową siatkówkę, wygrali pięć spotkań, w kilku pozostałych dzielnie stawili czoła faworytom. Rosjanie długo liczyli się w walce o podium, ale zdecydowanie polegli w starciach z czołową trójką: Polską (1:3), USA (0:3) i Włochami (0:3). W kolejnym ze środowych spotkań Australia ograła w czterech setach Wenezuelę.

 

Włosi awansowali na igrzyska, Polacy muszą czekać na wynik spotkania USA - Argentyna. By zajęli przynajmniej drugie miejsce w tabeli i awansowali na turniej olimpijski w Rio, Amerykanie muszą przegrać. Początek meczu USA - Argentyna o godzinie 11.40, transmisja: Polsat Sport.

 

Polska – Włochy 1:3 (24:26, 25:22, 22:25, 19:25)

 

Polska: Piotr Nowakowski (7), Bartosz Kurek (21), Fabian Drzyzga(1), Michał Kubiak (12), Rafał Buszek (6), Mateusz Bieniek (12), Paweł Zatorski (L) – Dawid Konarski, Karol Kłos, Mateusz Mika (7), Grzegorz Łomacz (1).
Włochy:  Osmany Juantorena (25), Simone Giannelli (4),  Ivan Zaytsev (18), Filippo Lanza (14), Simone Buti (6), Matteo Piano (5), Massimo Colaci (L) – Pasquale Sottile, Luca Vettori.

 

Kanada - Tunezja 3:0 (25:19, 25:21, 25:17)

 

Kanada: John Gordon Perrin (14), Nicholas Hoag (13), Gavin Schmitt (9), Justin Duff (7), Daniel Cornelius Jansen Vandoorn (3), Tyler Sanders (2), Daniel Lewis (libero) oraz Dustin Schneider, Steven Marshall (7), Rudy Verhoeff (2).
Tunezja: Hamza Nagga (9), Nabil Miladi (6), Ismail Moalla (6), Omar Agrebi (5), Elyes Karamosli (3), Haykel Jerbi (2), Tayeb Korbosli (libero) oraz Marouane M'rabet, Hichem Kaabi (4), Mohamed Ali Ben Othmen Miladi (2). 

 

Egipt - Iran 0:3 (18:25, 11:25, 23:25)

 

Egipt: Ahmed Abdelhay (13), Badawy Mohamed Moneim (11), Abd Elhalim (4), Mamdouh Abdelrehim (2), Omar Hassan (2), Ahmed Elkotb (2),Mohamed Moawad (libero) oraz Hossam Abdalla (1), Abdallah Abdalsalam Abdallah Bekhit, Abdellatif Ahmed, Ahmed Shafik, Mohamed Thakil (3).   Iran: Seyed Mohammad Mousavi Eraghi (12), Mojtaba Mirzajanpour M. (12), Shahram Mahmoudi (9), Milad Ebadipour Ghara H. (6), Saman Faezi (6), Mir Saeid Marouflakrani (3), Mahdi Marandi (libero) oraz Farhad Ghaemi, Mehdi Mahdavi.

 

Japonia – Rosja 2:3 (29:27, 17:25, 25:21, 17:25, 13:15)

 

Japonia: Kunihiro Shimizu (18), Yoshifumi Suzuki (3), Yuki Ishikawa (24), Akihiro Yamauchi (5), Hideomi Fukatsu, Masahiro Yanagida (13), Takeshi Nagano (L) oraz Yuta Yoneyama, Hiroaki Asano, Takashi Dekita(2), Kentaro Takahashi, Yuta Abe, Daisuke Yako.
Rosja: Artem Volvich (10), Sergey Grankin (7), Evgeny Sivozhelez (14), Dmitriy Muserskiy (19), Maxim Mikhaylov (8), Ilyas Kurkaev (2), Alexey Obmochaev (L) oraz Dmitriy Ilinykh (14), Victor Poletaev (5), Alexander Butko, Ilia Vlasov (4).


Australia - Wenezuela 3:1 (25:16, 25:21, 22:25, 25:21)

Australia: Paul Carroll (25), Max Staples (12), Samuel Walker (8), Jacob Ross Guymer (6), Nehemiah Mote (5), Grigory Sukochev (2), Luke Perry (libero) oraz Thomas Edgar (11, )Jordan Richards (2), Thomas Hodges.
Wenezuela: Emerson Rodriguez (13), Jonathan Quijada (9), Ivan Marquez (9), Fernando Gonzalez (3), José Carrasco (2), Jhonlen Barreto, Héctor Mata (libero) oraz Angel Vinicio Petit Melean, Maximo Antonio Montoya Martine (12), Kervin Pinerua (8), Jhoser Rafael Contreras Rangel (3), Willner Rivas (3).