Polska wygrała dziesięć spotkań i jedno, ostatnie przegrała z Włochami, którzy obok zdobywcy PŚ USA awansowali do igrzysk w Rio de Janeiro.

- Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni - powiedział środkowy polskiego zespołu Mateusz Bieniek. - Cieszymy się, że przyszło tak dużo kibiców, którzy zgotowali nam sympatyczne przyjęcie. W ostatnim meczu podwinęła się nam noga, ale przez dziesięć zagraliśmy fajną dobrą siatkówkę.

W gronie witających reprezentację Polski był prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Paweł Papke. - W Japonii mieliście tylko etap kwalifikacji olimpijskich, wierzę że na początku stycznia wywalczycie awans do igrzysk - powiedział.

Kapitan biało-czerwonych Michał Kubiak podziękował za wspaniałe powitanie. - Nie tak miało wyglądać - powiedział. - Mieliśmy otworzyć szampana i wspólnie go wypić. Jestem pewny, że zespół stać na wywalczenie olimpijskiej kwalifikacji.

Smutny był także trener Polaków Stephane Antiga. - Zdobyliśmy medal, ale jesteśmy rozczarowani. Chcieliśmy wrócić z awansem do Rio. Mamy drużynę, którą stać na awans - powiedział.

Po oficjalnej części siatkarze rozdawali autografy. Kolejną szansę na wywalczenie kwalifikacji siatkarze będą mieli 5-10 stycznia. Turniej kontynentalny z udziałem ośmiu najlepszych drużyn Europy odbędzie się w Berlinie.

W październiku wezmą udział w mistrzostwach Europy do których przygotowania rozpoczną w poniedziałek na zgrupowaniu w Spale.