Dortmundczycy pod wodzą trenera Thomasa Tuchela, który prowadzi ich od początku tego sezonu, rozpoczęli rozgrywki od 11 zwycięstw w meczach o stawkę. W tym tygodniu złapali jednak "zadyszkę" - w środę zremisowali na wyjeździe z Hoffenheim 1:1, a w niedzielę podzielili się punktami z beniaminkiem.

 

To nie jest dobra chwila dla BVB na obniżenie lotów. W czwartek czeka ją występ w Lidze Europejskiej przeciwko PAOK Saloniki na stadionie rywala, a w niedzielę 4 października zmierzy się w Monachium z Bayernem, którego piłkarzem jest Robert Lewandowski.

 

"Już mecz z Hoffenheim był frustrujący, ten dzisiejszy również. Ale zdajemy sobie sprawę, że w pierwszej połowie nie graliśmy na odpowiednio wysokim poziomie" - powiedział po końcowym gwizdku pomocnik Borussii Ilkay Guendogan.

 

Polak zdobył w sobotę dwie bramki w starciu z Mainz i powiększył swój dorobek w Bundeslidze do 101 goli. W tym sezonie na razie prowadzi w klasyfikacji strzelców z 10 trafieniami. Dystans do niego utrzymał Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund, który ma dziewięć bramek. W niedzielę zdobył dwie, a dla gości trafili Marcel Heller i - w doliczonym czasie - Turek Aytac Sulu.

 

"Pięciu, sześciu piłkarzy stanęło 20 metrów od bramki... tak się przecież nie gra w obronie. Taki mecz normalnie powinno się wygrać, ale Darmstadt miało dużo szczęścia, a my musimy odjąć sobie dwa punkty" - skomentował kapitan BVB Mats Hummels.

 

Rezerwowym gospodarzy był Łukasz Piszczek, a z ławki gości mecz oglądał bramkarz Łukasz Załuska.

 

Bayern odniósł komplet zwycięstw i ma 21 punktów, a BVB zgromadziła 17. Trzecia jest ekipa Schalke 04 Gelsenkirchen, która po czterech kolejnych zwycięstwach ma 16 pkt.