Przemek Garczarczyk: Czy Marco Huck, przy pomocy WBO, chce odebrać mistrzowski pas Krzysztofowi Głowackiemu? Poza ringiem?


Leon Margules: Aż tak źle nie jest, ale sprawę chyba trzeba dokładnie wytłumaczyć. Na dzień dzisiejszy, WBO czyli organizacja, której tytuł Głowacki fenomenalną walką wywalczył tytuł na gali Premier Boxing Champions w Newarku, jest w posiadaniu dwóch oficjalnych pism. Jednego od byłego mistrza świata Marco Hucka, które przyszło w pierwszej kolejności, a drugiego ode mnie, w imieniu obecnego  mistrza świata WBO, będącego odpowiedzią na prośbę zawartą w liście Marco.

 

Materla sparuje z gwiazdami UFC

 

...pierwszy, według moich informacji ma zawierać prośbę, żeby doszło do natychmiastowego rewanżu z Głowackim. Z sugestią, że gdyby kolejnym po wyleczeniu kontuzji rywalem „Główki”  nie był Huck, to pas Polakowi byłby odebrany...


...zgadza się. Huck, uzasadniając swoją prośbę (bo to jest tylko prośba), przekonuje, iż przez wiele lat był mistrzem WBO, więc zasługuje na specjalne traktowanie. Czyli, że należą mu się specjalne względy. Dodaje również, iż natychmiastowy rewanż należy mu się dlatego, że prowadzący w ringu sędzia był, nazwijmy to „bardzo liberalny z odliczeniem do dziesięciu” po nokdaunie w szóstej rundzie.


Bez sensu.

Zgadzam się w 100 procentach. Bez sensu. Po pierwsze, tylko i wyłącznie w gestii sędziego jest jak szybko liczy, bo najważniejszym elementem liczenia zawodnika jest ocena sędziego ringowego, czy może dalej kontynuować pojedynek. A co do tego chyba nie było żadnych wątpliwości! Po nokdaunie, a do końca rundy były przecież dwie minuty, to Krzysztof od razu poszedł na wymianę, była walka cios za cios! To wszystko można zobaczyć na ekranie... Huck miał 120 sekund, żeby rozstrzygnąć walkę w szóstej rundzie, a Głowacki mu na to nie pozwolił – czy trzeba jeszcze jakiegoś innego kontrargumentu? Nie sądzę. Dodam jeszcze, że nie ma czegoś takiego w przepisach, jak liczenie do dziesięciu trwające 10 sekund. To jest regulowane, przy zachowaniu oczywiście zdrowego rozsądku, przez  sędziego ringowego.


Co jeszcze – jeśli możesz zdradzić -  zawarte jest w odpowiedzi ekipie Hucka? Dzielisz w USA rolę prawnika i wspólnie z Andrzejem Wasilewskim, Tomkiem Babilońskim i Piotrem Wernerem współpromotora Głowackiego...

 

Wspomniałem również, że jeśli już  KONIECZNIE chcemy się przyglądać liczeniu, to proponuję przyglądnąć się temu, jakie miał...Marco Huck. Po tym, jak padł po ciosie Głowackiego, obracał się plecami od sędziego, robił wszystko, żeby przedłużyć czas liczenia. A czy w odróżnieniu od Głowackiego był gotowy do walki przekonaliśmy się, kiedy kilkadziesiąt sekund później o mało nie wypadł poza liny ringu. Dodajmy dwie rzeczy: po pierwsze nie ma jeszcze decyzji WBO, więc nie warto za bardzo się stresować. Po drugie w chwili obecnej, według obowiązujących przepisów WBO, Głowacki nie musi mieć natychmiastowego rewanżu z Huckiem. Może walczyć z kim chce w obronie tytułu – pod warunkiem, że rywal będzie w pierwszej piętnastce rankingu. Oczywiście, że WBO, pomimo z naszego punktu widzenia braku zasadnych argumentów, może nakazać, w ramach tzw. klauzuli specjalnej taki rewanż. W takiej sytuacji dochodzi do przetargu, a mistrzowi czyli Krzyśkowi Głowackiemu należeć się będzie 75 procent gaży. Wierzysz w to, że taki rewanż może odbyć się w Niemczech? Wierzysz, że ta oferta przebije amerykańską?


Leon Margules pozostawił swoje ostatnie pytania bez odpowiedzi, ale znając problemy Hucka z występami na ringu w Niemczech, odpowiedź jest łatwa. Krzysiek Głowacki, mówiąc dzisiejszym językiem, rozwalił system wygrywając z Huckiem - i nie wszystkim to pasuje. „Główka” o swoją siłę przebicie może być jednak spokojny. Przy obecnym układzie sił w amerykańskim boksie, ma za sobą promotorów i managera, którzy nie lubią, tak jak on, przegrywać...

 

Skrót walki Huck - Głowacki w załączonym materiale wideo.