Carlos Sainz, kierowca F1 zespołu Toro Rosso, podczas trzeciej sesji treningowej stracił kontrolę na trzynastym zakręcie, przejechał się po betonowej bandzie i uderzył w bariery ochronnę z prędkością około 140 km/h! Wypadek wyglądał naprawdę groźnie, ale na szczęście 21-letni zawodnik szybko doszedł do siebie.

- Czuję bół w plecach i szyi, ale jestem gotowy na niedzielny wyścig. Mam nadzieję, że będę w stanie wystartować - mówił w sobotę Sainz.

 

Rosberg wystartuje z pole position w Rosji

Zespół Hiszpana nie wydał jeszcze ostatecznego oświadczenia, co tak naprawdę spowodowało groźnie wyglądający wypadek. Przedstawiciele Toro Roso sądzą jednak, że przyczyną mogła być utrata kontroli pojazdu spowodowana zmianą opon i modyfikacja balansu hamulców.

Do poważnej kolizji doszło również podczas wyścigu GP2. Na pierwszym okrążeniu z rywalizacją pożegnali się Markelov, Canamasas oraz Stockinger. Rosjanin z teamu Russian Time zahaczył kołem o bandę i stracił oponę, a w konsekwencji zabrał ze sobą kierowcę Status Grand Prix oraz ekipy Lazarus.

Wypadki zobaczycie w załączonych materiałach wideo!