- Myślałem że w innym nastroju przyjdę na konferencję. Jako trener wygrałem chyba we wszystkich debiutach i dziś też liczyłem, że wygramy. Nie możemy być zadowoleni z jednego punktu, bo wiemy w jakiej sytuacji się znajdujemy, ale chwała, że potrafiliśmy uratować punkt. Zaczęliśmy mecz tracąc bramkę, po chwili było 2-0 i wyobrażam sobie, co się działo w głowach chłopaków, zresztą było to widać na boisku. W drugiej połowie było już zdecydowanie lepiej. Nie da się ukryć, że ważne też było zdobycie bramki przed przerwą, dzięki czemu mieliśmy kontakt - powiedział szkoleniowiec.

 

Remis w debiucie Urbana. Lech Poznań od 0:2 do 2:2

 

Urban miał sporo uwag do gry swoich piłkarzy. - Za dużo w naszej grze było niepewności w rozgrywaniu piłką, wszystko toczyło się za wolno. Wycofywaliśmy się zamiast szukać zmiany orientacji gry. Co jednak najbardziej mnie boli to bramki tracone po stałych fragmentach gry przy wysokich i dobrze grających głową stoperach. Nie możemy sobie na taki luksus pozwolić. To się musi zmienić w drugą stronę. Przy takich warunkach musimy nie tylko dobrze bronić, ale i strzelać bramki. Mamy wielu zawodników dobrze grających głową i musimy to wykorzystać - ocenił.